Poruszający moment na pogrzebie Janusza Michałowskiego. Takimi słowami pożegnał go Szyc

W Warszawie pożegnano Janusza Michałowskiego. W uroczystościach wzięły udział tłumy artystów i przyjaciół. To właśnie słowa Borysa Szyca poruszyły wszystkich obecnych.
Janusz Michałowski, Borys Szyc
EastNews, Kapif

11 czerwca Telewizja Polska poinformowała o śmierci Janusza Michałowskiego. 22 czerwca odbył się pogrzeb cenionego aktora. Msza rozpoczęła się o godzinie 10 w kościele Środowisk Twórczych przy placu Teatralnym w Warszawie. Pojawili się tam nie tylko najbliżsi zmarłego, ale również osoby ze środowiska artystycznego, którzy chcieli pożegnać Michałowskiego. Aktor spoczął u boku swojej żony. 

Zobacz wideo Przejmujące sceny na pogrzebie Joanny Kołaczkowskiej. Tłum przyjaciół żegna artystkę

Janusz Michałowski pożegnany przez artystów. Borys Szyc przekazał poruszające słowa

Na pogrzebie aktora pojawili się artyści tacy jak: Maja Komorowska, Magdalena Zawadzka, Wiesław Komasa, Maciej Englert i Piotr Garlicki. Po mszy żałobnicy udali się na Powązki Wojskowe, gdzie o godz.12.00 spod bramy głównej wyruszył kondukt żałobny w stronę Alei Zasłużonych, gdzie pochowano Michałowskiego. Spoczął u boku swojej żony Izabeli Cywińskiej - reżyserki teatralnej i byłej ministerki kultury. 

Podczas uroczystości pogrzebowych odczytano również słowa Borysa Szyca, z którym Michałowski współpracował w Teatrze Współczesnym. "Odszedł Janusz Michałowski. Wielki aktor i piękny aktor, ale jeszcze piękniejszy człowiek. Uwielbiałem go" - przekazał w liście aktor, który następnie podkreślał, że Michałowski odgrywał w jego życiu ważną rolę. Wspominał również spektakle, przy których razem pracowali. "Miał w sobie spokój i mądrość, cudowne poczucie humoru, ciepło, które sprawiało, że chciałeś być blisko" - napisał Szyc. "Słyszę teraz w głowie jego głos. Zostanie ze mną do końca. Będę tęsknił, Januszku" - podkreślił. 

Janusz Michałowski żegnany przez bliskich. "Był dobrym, skromnym i wrażliwym człowiekiem"

Janusz Michałowski był znany nie tylko z działalności artystycznej, ale również z zamiłowania do poezji i teatru. Z dużym oddaniem zajmował się odnawianiem starych przedmiotów, nadając im nowe życie i dawny urok. Wspominany jest przez wiele osób jako człowiek szczególnie wrażliwy, utalentowany i pełen ciepła.

"Był nadzwyczaj czułym mężem, dobrym, skromnym, wrażliwym i mądrym człowiekiem pełnym łagodności i życzliwości. Odnosił się do każdego z szacunkiem i serdecznością. Kreował wielki role, wspaniale mówił wiersze, z pasją mówił o teatrze. Miał dar przywracania piękna starym przedmiotom. Stałeś się nam bardzo bliski, Janusz" - żegnali go w nekrologu bliscy z rodziny Zamilskich.

Więcej o: