Karolina Pisarek ma gruczolaka przysadki mózgowej. "Kwalifikowałam się do operacji, ale..."

Karolina Pisarek podjęła ważną decyzję dotyczącą porodu. W najnowszym wywiadzie z Filipem Borowiakiem z Wirtualnej Polski wyjaśniła, dlaczego nie zamierza rodzić naturalnie i opowiedziała o problemach zdrowotnych, z którymi zmaga się od lat.
Karolina Pisarek
Fot. KAPiF.pl

22 kwietnia Karolina Pisarek i jej ukochany Roger Salla przekazali, że już niedługo powitają na świecie swoje pierwsze dziecko. Wiadomo, że para spodziewa się córki. Ostatnio Pisarek pojawiła się na kanale "Lustra". Tam opowiedziała o planach związanych z porodem. Okazuje się, że gwiazda nie planuje rodzić naturalnie. Powodem jest gruczolak przysadki mózgowej (łagodny guz wywodzący się z komórek gruczołowych przysadki). 

Zobacz wideo Karolina Pisarek o zarobkach influencerki. Wspomniała o kłótni z Krupą

Karolina Pisarek boi się powikłań po porodzie. "Wolałabym nie ryzykować też pod tym względem" 

O gruczolaku Pisarek dowiedziała się podczas udziału w "Tańcu z gwiazdami". - Wylądowałam w szpitalu. Ja wtedy kwalifikowałam się do operacji, ale się nie zgodziłam i próbowałam załagodzić swój stan lekami hormonalnymi. I rzeczywiście trochę udało się go załagodzić, ale jednak jest to dalej stan, w którym muszę przynajmniej raz w roku kontrolować, jak wygląda moja głowa, czyli robić rezonans. Z racji tego, że gruczolak przysadki mózgowej jest dość spory, to on w momencie, kiedy rośnie mi ciśnienie w głowie, może się powiększać - tłumaczyła. 

Modelka zdradziła, że nie raz dochodziło do sytuacji, w których gruczolak uciskał na skrzyżowanie wzrokowe i traciła wzrok. Ogromny wysiłek podczas porodu mógłby doprowadzić do niepożądanych powikłań. - Wolałabym nie ryzykować też pod tym względem, żeby utracić wzrok lub żeby coś gorszego się wydarzyło. Jest to pewnego rodzaju taki smutek. Ja jestem ambitną osobą, jest taki matczyny instynkt i on trochę gdzieś tam powodował, że ja chciałam spróbować, jak to jest w ogóle podejść do naturalnego porodu - mówiła. 

Karolina Pisarek już wybrała imię dla dziecka 

Okazuje się, że modelka i jej ukochany już wiedza, jak nazwą swoją córkę. - My w ogóle z Rogerem mieliśmy imię i dla chłopca, i dla dziewczynki już wybrane. Nie będę zdradzać. Ale jest, mamy wybrane. Nie mieliśmy absolutnie żadnego sporu, jeśli chodzi o to imię - mówiła Pisarek. - A mogę chociaż zapytać, czy tradycyjne, czy nowoczesne? - zastanawiał się prowadzący. - Ja nie wiem, jak na to odpowiedzieć, wiesz? Bo to jest takie... To jest takie, że każdy kiedyś słyszał gdzieś to imię, więc gdzieś kojarzy, ale nie jest oczywiste - dodała. 

Więcej o: