Fani "Przyjaciół" pogrążeni w smutku. "Zostanie zapamiętany za swoją życzliwość"

Media obiegła smutna informacja o śmierci Jamesa Burrowsa. Amerykański reżyser miał 85 lat.
James Burrows
Fot. East News

James Burrows, jeden z najbardziej wpływowych twórców amerykańskiej telewizji komediowej, laureat 11 nagród Emmy, zmarł w wieku 85 lat. Współtwórca hitowego serialu "Cheers" przez dekady współpracował przy najpopularniejszych sitcomach. Wyreżyserował ponad 1000 odcinków innych kultowych komedii telewizyjnych, takich jak: "Przyjaciele", "Teoria wielkiego podrywu" oraz "Will i Grace". Smutne wieści przekazała jego rodzina. 

Zobacz wideo Po przesłuchaniu do "Zmierzchu" chciał rzucić aktorstwo. Reżyserka musiała go bronić

James Burrows nie żyje. "Przyniósł widzom na całym świecie ogromną radość" 

"Wspominamy dziś niezwykłe życie i trwałe dziedzictwo Jamesa Burrowsa, który odszedł w otoczeniu kochającej rodziny" - czytamy w oświadczeniu bliskich przesłanym magazynowi "People". "Przez ponad pięć dekad Burrows był jednym z najbardziej wpływowych i uwielbianych reżyserów w historii telewizji. Jako legendarny reżyser, mentor i twórcza siła kształtował pokolenia komedii i przynosił widzom na całym świecie ogromną radość" - czytamy. 

Burrows był nie tylko świetnym reżyserem. Był także dobrym człowiekiem. "Zostanie zapamiętany za swoją życzliwość, hojność i niezachwianą wiarę w ludzi wokół siebie. Miał rzadką umiejętność wydobywania z innych tego, co najlepsze, i był znany z tego, że pamiętał imię każdej poznanej osoby, sprawiając, że współpracownicy na każdym szczeblu czuli się zauważeni, docenieni i ważni. Wiedział, że dobra komedia to nie tylko śmiech. To także człowieczeństwo, więź i prawda" - pisali bliscy.  

Znani aktorzy żegnają Jamesa Burrowsa. "Był niekwestionowanym gigantem telewizyjnej komedii" 

W sieci pojawia się coraz więcej wpisów upamiętniających Jamesa Burrowsa. Eric McCormack, odtwórca roli Willa w serialu "Will i Grace", napisał, że Burrows pozostawił po sobie "niesamowite dziedzictwo". "Przez pięćdziesiąt lat był niekwestionowanym gigantem telewizyjnej komedii. Wszyscy go uwielbiali, a po sobie pozostawił nie tylko ślad, lecz wręcz odcisk całej stopy" - zwracał uwagę. Kilka słów od siebie napisała również Lisa Kudrow, która miała okazję pracować z nim przy serialu "Przyjaciele". "Dziękuję, Jimmy. Za wszystko" - czytamy. 

Więcej o: