Agata Rubik przyjechała do Polski. Tym razem powód jest niezwykle smutny

Agata Rubik od kilku lat układa sobie życie za oceanem i rzadko odwiedza Polskę bez konkretnego powodu. Tym razem jej podróż do kraju nie miała jednak nic wspólnego z wakacjami czy rodzinnym spotkaniem. Influencerka przekazała obserwatorom smutną wiadomość o śmierci ukochanej babci.
Agata Rubik
Agata Rubik, KAPiF

Agata Rubik niespodziewanie pojawiła się w Polsce, czym zaskoczyła swoich obserwatorów. Żona Piotra Rubika na co dzień mieszka wraz z rodziną w Miami i przyzwyczaiła fanów do relacjonowania słonecznej codzienności w Stanach Zjednoczonych. Tym razem jednak zamiast kadrów z amerykańskiego życia opublikowała wyjątkowo osobisty i poruszający wpis. Okazało się, że Agata Rubik przyjechała do Polski, aby pożegnać babcię.

Zobacz wideo Wendzikowska o trudnym momencie w życiu. Wspomniała o śmierci rodziców

Agata Rubik jest w żałobie. Dlatego przyjechała do Polski

Influencerka 8 czerwca 2026 roku poinformowała w mediach społecznościowych o śmierci swojej babci. Nie wdawała się w szczegóły, ale zamieściła krótką wiadomość, która nie pozostawiła wątpliwości, z jak trudnym momentem przyszło jej się zmierzyć. "Piękny dzień na smutną uroczystość. Dziś żegnam moją Babcię" - napisała. W anglojęzycznej wersji relacji dodała również, że znajduje się we Wrocławiu. Wszystko wskazuje więc na to, że przyjazd do Polski był związany przede wszystkim z rodzinnymi uroczystościami i ostatnim pożegnaniem.

Choć Agata Rubik chętnie dzieli się z internautami codziennością, tym razem postawiła na oszczędność słów. Nie zdradziła, czy podczas podróży towarzyszyli jej mąż i córki, ani jak długo pozostanie w kraju. Wiadomo jednak, że mimo przeprowadzki do USA rodzina Rubików wciąż utrzymuje bliskie relacje z krewnymi i przyjaciółmi mieszkającymi w Polsce. 

Agata Rubik broni swoje córki. Negatywne komentarze nie są jej straszne

Pod koniec ubiegłego roku Agata Rubik zdecydowanie odpowiedziała na krytyczne wpisy dotyczące jej córek. W mediach społecznościowych opublikowała emocjonalny komentarz, w którym odniosła się do fali hejtu i bez ogródek zwróciła się do osób atakujących jej dzieci. "Tak czytam sobie te niektóre reakcje na publikowane przeze mnie obrazki, to tylko się uśmiecham, że ludziom serio się chce do mnie napisać w nadziei, że ich krytyczne zdanie jakkolwiek wpłynie na mnie lub moją rodzinę. Otóż kompletnie nie ma znaczenia, co uważacie o strojach, sposobie zabawy i osobach, z którymi bawią się moje dzieci. Lepiej się zainspirujcie i bądźcie otwarci, bo życie wam zleci, a wy się kompletnie nie posuniecie naprzód" - zaznaczyła.

Więcej o: