Muniek Staszczyk od lat mierzy się ze skutkami poważnych problemów zdrowotnych, które całkowicie zmieniły jego codzienne życie. W najnowszym odcinku podcastu "Abonent czasowo niedostępny" wokalista opowiedział o swojej obecnej sytuacji oraz o ograniczeniach, z jakimi musi się mierzyć na co dzień.
Jak się okazało, Staszczyk ma zakaz prowadzenia samochodu. Muzyk podkreślił, że to bezpośrednia konsekwencja przebytych problemów zdrowotnych. - Jeżdżę teraz komunikacją publiczną, bo mam po prostu zakaz po udarze prowadzenia samochodu - powiedział w rozmowie.
Lider zespołu T.Love zaznaczył również, jak bardzo zmienił się jego styl życia po chorobie. Kiedyś dobrze znał nocny tryb miasta i lokalne miejsca spotkań, dziś od tego odszedł. - Jestem człowiekiem miejskim. Kiedyś znałem wszystkie knajpy w tym mieście, dzisiaj nie znam żadnej, po prostu ze względów zdrowotnych. - Jestem po wylewie. Dzięki Bogu, że jest tak jak jest i wyszedłem z tego. Teraz temat konsumpcji to po prostu jest historia - wyjaśnił. Wygląda więc na to, że jego życie zostało przewartościowane, a dawne przyzwyczajenia i intensywny tryb funkcjonowania należą już do przeszłości.
Punktem przełomowym w historii Muńka Staszczyka był lipiec 2019 roku. Wtedy to Muńka Staszczyka znaleziono nieprzytomnego w hotelu w pobliżu lotniska Heathrow w Londynie. Muzyk był w ciężkim stanie i leżał w kałuży krwi.
Następnie wokalista został przewieziony do szpitala, gdzie lekarze zdiagnozowali u niego udar krwotoczny, czyli wylew krwi do mózgu. Do Wielkiej Brytanii poleciał prywatnie, planując udział w koncertach Boba Dylana i Neila Younga. Nikt nie przewidywał, że ten wyjazd zakończy się tak dramatycznym zdarzeniem i rozpocznie długą walkę o zdrowie. CZYTAJ TEŻ: Zespół T.Love odwołał koncerty. Teraz głos zabrał ich menedżer. "Wszystko jest napisane...".
Synowa Martyniuków z mężem Danielem świętują roczek syna. Na próżno tam szukać Zenka z Danutą
Aga in America nie żyje. Polska influencerka miała 34 lata
Kierowca z wypadku, w którym zginął Litewka chce odzyskać prawo jazdy. Jest decyzja sądu
Dębskiemu pójdzie w pięty? Wystarczył jeden gest Jurksztowicz. "Niektórzy rodzice..."
Coraz bliżej siebie? Wiśniewski wymownie o relacji z Mandaryną
Pazura ujawnił zarobki z powtórek. Tyle naprawdę dostaje za emisję swoich produkcji
Córka Englerta ma trzy piosenki, ale zaśpiewa na Open'erze. W tle koneksje?
Szapołowska psioczy na NFZ. To usłyszała w szpitalu. "Skandaliczne"
Bezlitosne komentarze po koncertach Podsiadły. "Nie umie śpiewać". Piosenkarz zareagował