Wieniawa podpadła internautom. Tak zachowała się na filmiku z fanką

Julia Wieniawa znalazła się w centrum kontrowersji. Poszło o nagranie z jej udziałem.
Julia Wieniawa
Fot. KAPiF, Tiktok.com/nl8848com

Julia Wieniawa jest obecnie w trakcie swojej trasy koncertowej. Niektórzy z jej fanów mają przy tym okazję spotkać się z gwiazdą. Za kulisami chętnie robią sobie wspólne zdjęcia, jak i m.in. nagrywają TikToki. Jedna z fanek postanowiła skorzystać z okazji i zapytać gwiazdę, za ile "lajków" pod filmikiem przyjedzie do jej szkoły. Reakcja Wieniawy nie spodobała się internautom.

Zobacz wideo Julia Wieniawa o śpiewaniu na żywo w Sopocie. "Mocne zetknięcie z rzeczywistością"

Julia Wieniawa pod ostrzałem internautów. "Bez komentarza"

- Na ile "lajków" przyjedziesz do mnie do szkoły? - zapytała młoda fanka, stojąc obok Wieniawy. Piosenkarka zapytała wtedy dziewczynkę, gdzie znajduje się jej szkoła. Okazało się, że w Katowicach. Wieniawa po chwili zastanowienia odpowiedziała, że za milion polubień. - Zrobicie to? Powodzenia - dodała gwiazda, śmiejąc się. Na koniec nagrania fanka tylko jej podziękowała. W momencie pisania artykułu pod jej postem na TikToku uzbierało się już ponad 50 tys. polubień oraz wiele komentarzy.

Jak się okazało, internauci postanowili wesprzeć dziewczynkę, gdyż bardzo nie spodobało im się zachowanie Wieniawy. "Do dziecka się odzywa z taką wyższością...", "Bez komentarza, tej dziewczynie zrobiło się na pewno mega przykro", "Podała taką liczbę, bo nie chce przyjechać, więc wbijmy ten milion", "Lipa, przesadziła trochę", "To nie było miłe" - mogliśmy przeczytać pośród komentarzy.

Julia Wieniawa odpowiedziała hejterom. "Naprawdę nie wiecie, kogo komentujecie w ten sposób"

Przypomnijmy, że zaledwie kilka dni wcześniej media rozpisywały się na temat hejterskich komentarzy, które Wieniawa otrzymywała pod nagraniami z jednego z odcinków "Mam talent!". Gwiazda zaprezentowała się wówczas w prześwitującej sukience i dopasowanym body, a internauci zaczęli ją obrażać i surowo oceniać jej sylwetkę. W rozmowie w "Dzień dobry TVN" postanowiła się do tego odnieść. - Poczytałam ostatnio o sobie, że "ale jej się przytyło, ulana, ale gruba albo coś tam". (...)Także łatwo można wpaść po takich komentarzach w kompleksy - wyjawiła Wieniawa, nie kryjąc, że mimo iż stara się zachowywać dystans, takie słowa potrafią zaboleć. - Jest to bolesne, szczególnie że naprawdę nie wiecie, kogo komentujecie w ten sposób, czy ktoś nie ma problemów zdrowotnych, a kobiety szczególnie, czy nie mają problemów hormonalnych, tak jak ja - dodała.

Więcej o: