Zbigniew Wodecki zapisał się w historii jako autor wielu ponadczasowych przebojów. Nie wszystkie jednak dawały mu satysfakcję. Jedna z najgłośniejszych piosenek tamtych lat wywoływała w nim zakłopotanie, mimo że publiczność ją uwielbiała.
Wodecki miał na koncie wiele cenionych utworów, które do dziś uchodzą za klasykę polskiej muzyki. Wśród nich znalazła się jednak piosenka "Chałupy welcome to", która zdobyła ogromną popularność, ale nie była bliska jego sercu. Mimo że utwór błyskawicznie trafił na szczyty list przebojów, sam artysta nie uważał go za wartościowy pod względem artystycznym. Historia powstania przeboju też była nietypowa, bo początkowo propozycję jego wykonania odrzuciła Irena Santor. Dopiero później trafiła ona do Wodeckiego, który zgodził się ją nagrać, choć jak się okazało, z czasem miał do niej coraz większy dystans.
Kiedy powstał teledysk do piosenki, wywołał spore poruszenie. Pokazywał sceny z plaży, które jak na tamte czasy uznano za zbyt odważne. W 1985 roku emisja klipu w telewizji publicznej wzbudziła szok przez pojawiającą się w nim plażową nagość. Choć władze PRL deklarowały otwartość, rzeczywistość była bardziej zachowawcza. Rozdźwięk sprawił, że utwór zyskał jeszcze większy rozgłos, ale jednocześnie przyczynił się do dyskomfortu samego wykonawcy.
W 1991 roku doszło do sytuacji, która najlepiej pokazała, jak bardzo słuchacze kochali utwór. Podczas koncertu w Chicago Wodecki odmówił jego wykonania, mimo wcześniejszych sugestii organizatorów. Gdy zakończył występ, publiczność zaczęła głośno domagać się właśnie tej jednej piosenki.
Początkowo artysta nie zmienił zdania, co wywołało niezadowolenie widowni. Ostatecznie jednak wrócił na scenę i wykonał utwór, a reakcja była natychmiastowa. Entuzjazm i liczne bisy pokazały, jak wielki był to przebój.
Po latach okazało się, że Wodecki próbował unikać podobnych utworów i odrzucał kolejne propozycje w tym stylu. Kompozytorzy chcieli powtórzyć sukces "Chałup", ale artysta nie był zainteresowany. Twórca wyraźnie wolał rozwijać repertuar bardziej ambitny, który lepiej odpowiadał jego muzycznym ambicjom.
Historia pokazuje, że ogromna popularność nie zawsze idzie w parze z dumą twórcy. Dla publiczności był to hit dekady, dla artysty raczej niewygodny epizod w karierze.
Klimczak zmarł na raka trzustki. Tak mówił o pierwszych objawach choroby. Przejmujące słowa
Wiadomo, dlaczego Skawiński nie ma żony i dzieci. Gdzie indziej ulokował uczucia
Marina i Szczęsny świętują rocznicę ślubu. Tłumy gwiazd i... robot przybyły na imprezę. Jest luksusowo, i tak jak!
Żona Konkola odpaliła się po występie Wyszkoni w Opolu i wypaliła o zdradzie. Nie przebierała w słowach
Woźniak-Starak olśniła w Opolu. Patrzymy na Żak w krwistej czerwieni
O drugiej w nocy Doda została ewakuowana z hotelu w Opolu. Alarm pokrzyżował jej plany
Dawid Podsiadło podpadł fanom. I to jak. Teraz się tłumaczy
Właściciel restauracji wprost o wprowadzeniu darmowej wody dla klientów. Jedna rzecz dała mu do myślenia
Nie żyje Piotr Klimczak. Znany restaurator zmagał się z rakiem trzustki