Dziś kojarzony jest z kultowymi rolami i wieloletnią obecnością na ekranie. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, że jego początki były bardzo trudne. Dorastał w rzeczywistości, która dla wielu młodszych osób może być wręcz niewyobrażalna.
Artur Żmijewskiwychowywał się w skromnych warunkach, które dziś mogą szokować. Mieszkanie w Radzyminie znajdowało się w starej kamienicy i nie miało bieżącej wody ani nowoczesnych udogodnień. Wodę trzeba było nosić ręcznie, a na podwórku znajdowały się wspólne toalety dla wszystkich mieszkańców. Okolica nie przypominała miejsca do zabawy. Była pełna błota, a mieszkańcy wylewali tam nieczystości. Podobne warunki były jednak w tamtym czasie rzeczywistością dla wielu rodzin.
W wieku kilku lat jego życie zmieniło się diametralnie. Ojciec opuścił rodzinę, zostawiając matkę z dwójką dzieci. Sprawiło to, że od najmłodszych lat musiał mierzyć się z trudnymi emocjami i brakiem stabilności. Relacja z ojcem nie była bliska nawet po latach. Spotkania były chłodne i pozbawione ciepła.
- Mieliśmy jakieś tam małe mieszkanko, kątem urządzone, na jakimś strychu, bez wygód typu bieżąca woda... Jeszcze w latach 70. było powszechnym mieszkanie w kamienicy, gdzie były tylko sławojki, gdzieś w studni, a wodę się nosiło wiadrami na górę do mycia i wiadra z pomyjami znosiło się na dół. Gotowało się na piecu, bo nie było bieżącej wody. (...) Było kilka sławojek na podwórku, na kilku lokatorów, więc to takie czasy dość siermiężne - mówił Artur Żmijewski na antenie TOK FM.
Przeprowadzka do Legionowa okazała się ważnym momentem dla przyszłego aktora. Rodzina przeniosła się do innego miasta, gdzie warunki życia były znacznie lepsze. Nowe mieszkanie w bloku oznaczało dostęp do podstawowych wygód i poczucie stabilizacji. To właśnie tam zaczął rozwijać swoje zainteresowania i budować przyszłość. Szkoła i nowe środowisko otworzyły przed nim kolejne możliwości.
Droga na szczyt nie była łatwa, ale determinacja przyniosła efekty. Z czasem zdobył popularność i uznanie widzów dzięki rolom w znanych produkcjach. Stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów w Polsce, a jego role przeszły do historii telewizji.
Artur Żmijewski zagrał m.in. w serii "Psy" oraz "Demonach wojny według Goi". Debiutował na ekranie w 1984 roku. W latach 1999-2012 zasłynął rolą Jakuba Burskiego w serialu "Na dobre i na złe". Trzy razy z rzędu (2001-2003) otrzymał Telekamerę "Tele Tygodnia". W 2004 roku zdobył Złotą Telekamerę. Od 2008 roku wciela się w główną postać serialu "Ojciec Mateusz". Jednocześnie występuje w innych filmach i serialach.
"Gotowałam" z Lewandowską. Kazała mi pokroić pomidory i dodać cebulę. Tu zaczęły sie kłopoty
Współpraca Sanah z marką piwa wywołała burzę. Śpiewak: Okazała się chciwa i bezwzględna
Tak mieszkają Urbańska i Józefowicz. Wnętrza jak z innej epoki to dopiero początek
Zagrała Angelę w "Psach" i zniknęła. Ten dramat zmienił całe jej życie
Pyrrusowe zwycięstwo Cher. Spór z wdową po Sonnym Bono będzie ją kosztował fortunę
Wystarczył jeden kadr i wybuchła burza. Rzecznik Madonny musiał się tłumaczyć. Poszło o... Trumpa
Michał Wiśniewski wprost o przyszłości z Mandaryną. "Niczego sobie nie obiecujemy"
Nie żyje Irena Dudzińska. Wiadomo, kiedy odbędzie się pogrzeb cenionej aktorki
Mandaryna po rozwodzie nie zmieniła nazwiska "trochę z lenistwa". Ale miała też ważniejszy powód