Szwagier Magdaleny Majtyki o działaniach prokuratury. "To jest moje stanowisko"

Rodzina Magdaleny Majtyki pozostaje w stałym kontakcie z prokuraturą. Szwagier aktorki udzielił krótkiego komentarza i ocenił działania służb.
Magdalena Majtyka
Fot. Instagram/majtykamagda

Minął prawie tydzień, odkąd media obiegła wstrząsająca informacja o śmierci Magdaleny Majtyki. Ciało znanej aktorki znaleziono w lesie we wsi Biskupice Oławskie. Pierwsza sekcja zwłok nie pozwoliła ustalić przyczyny śmierci. Śledczy czekają na badania histologiczne i toksykologiczne. Prokurator Damian Pownuk przekazał, że wyników można spodziewać się w ciągu dwóch miesięcy. Wiadomo, że śledztwo prowadzone jest aktualnie w kierunku art. 155 Kodeksu karnego, czyli nieumyślnego spowodowania śmierci. W rozmowie z "Faktem" działania prokuratury ocenił szwagier aktorki. Mężczyzna postawił sprawę bardzo jasno. 

Zobacz wideo Senyszyn o śmierci męża. "Teraz jest mi gorzej"

Szwagier Magdaleny Majtyki ponownie zabrał głos. "To jest moje stanowisko" 

Szwagier aktorki przekazał, że nie posiada żadnych dodatkowych informacji, o których prokuratura wcześniej by nie mówiła. "Nic nie wiadomo, poza tym, co przekazuje prokuratura. Zostały pobrane próbki i skierowane do dalszych badań histologicznych i toksykologicznych. To jest ostatni komunikat, to jest wiedza, którą posiadamy" - mówił. 

W tej samej rozmowie odniósł się również do działań prokuratury. Rodzina na bieżąco otrzymuje relacje ze śledztwa. "Na tym etapie prowadzenia śledztwa przez prokuraturę jesteśmy z nimi cały czas w kontakcie. Nie mamy zastrzeżeń na tym etapie co do ich procedowania i nie chcemy komentować niczego związanego z tą tragedią, ze względu też na dobro i bezpieczeństwo jej 13-letniej córki i męża Piotra. To jest moje stanowisko" - dodał. 

Przyjaciele żegnają Magdalenę Majtykę. "Niesamowicie pozytywna, zawsze uśmiechnięta"

Swoimi wspomnieniami związanymi z aktorką podzieliła się na łamach wrocławskiej "Gazety Wyborczej" Beata Śliwińska, aktorka znana m.in. z serialu "Uroczysko". "Była naszym promykiem, zarażała energią i uśmiechem. To wydarzyło się w błyskawicznym tempie. Ledwo pojawiła się informacja o zaginięciu, a już musieliśmy zmierzyć się z tragiczną wiadomością. (...) Była niesamowicie pozytywna, zawsze uśmiechnięta, nigdy nie narzekała.  Łączyła role aktorki, choreografki i kaskaderki, dzięki czemu mogła realizować się na wielu polach" - czytamy. 

Więcej o: