Fani wciąż dopytują o zdrowie Kazika. W mediach niespodziewanie pojawiły się nowe wieści

Poważne problemy zdrowotne wykluczyły Kazika Staszewskiego z koncertowania. Teraz w mediach pojawiły się nowe informacje, które mogą ucieszyć jego fanów. Wszystko wskazuje na to, że lider Kultu wkrótce wróci na scenę.
Kazik
Fot. KAPiF.pl

Pod koniec ubiegłego roku media obiegły niepokojące wieści na temat zdrowia Kazika Staszewskiego. Lider zespołu trafił do szpitala z poważnymi komplikacjami po zabiegu usunięcia wyrostka. "Moje obecne dolegliwości wyniknęły z zaniedbania, jakie poczyniłem, a nie z powodu nieprawidłowo wykonanego zabiegu" - zaznaczył. Sytuacja była naprawdę poważna. Przez pewien czas Kazik nie odzywał się do swoich fanów. 11 lutego w sieci pojawiło się zdjęcie, które uspokoiło miłośników jego muzyki. Kazik zapozował na nim z Muńkiem Staszczykiem. Wiele osób zastanawia się, kiedy piosenkarz wróci na scenę. Wygląda na to, że wydarzy się to już niedługo!

Zobacz wideo Doda szykuje się na koncert na Narodowym. Dlaczego nie postawiła na polskiego reżysera?

Kazik Staszewski wraca do koncertowania? Fani będą zadowoleni 

Jak ustalił "Fakt", Kazik wraz z Kultem najprawdopodobniej zagrają pierwszy koncert już 22 maja. "Podczas rozmowy z osobą kontaktową z Fabryki Lloyda [w Bydgoszczy - przyp. red] potwierdzono ważną kwestię" - czytamy na stronie tabloidu. "Koncert się odbędzie, nasz jest pierwszy po tych wszystkich odwołanych, więc to jest wszystko potwierdzone" - dowiedzieli się dziennikarze. Nie da się ukryć, że fani zespołu z niecierpliwością czekają na powrót Kazika. Pod postami, które zamieszczane są na profilu Kultu, pojawia się mnóstwo komentarzy z pytaniami o jego stan zdrowia. "Jak tam Kazik? Dajcie jakieś info!", "Co tam z Kaziczkiem się dzieje?" - piszą co jakiś czas internauci. 

Kazik Staszewski twierdził, że "przestał być warszawiakiem". Teraz się tłumaczy

Niedawno Kazik podzielił się ze swoimi fanami nietypowym wyznaniem. - Chciałem oznajmić, że właśnie w dniu dzisiejszym, po 61 latach życia, przestałem być warszawiakiem, czy warszawianinem, czy jak to się mówi - przekazał. W sieci zawrzało. Wiele osób dopytywało muzyka, o co chodzi. "Ubolewam, wielka szkoda dla warszawskiej społeczności, taka strata. Co się stało?" "Możesz sprecyzować?" - pisali. Okazało się, że Kazik po prostu wyprowadził się ze stolicy. - Pewne sprostowanie wczorajszej wypowiedzi. Przecież Polakiem i warszawiakiem będę do końca życia, natomiast od wczoraj, po raz pierwszy w życiu, nie mieszkam w Warszawie - tłumaczył. 

Więcej o: