Polacy często unikają wizyt w ZUS-ie, jak tylko mogą. Długotrwałe oczekiwanie na swoją kolej, w połączeniu z formalnościami, które trzeba załatwić, bywa przytłaczające. Niektórzy próbują załatwiać więc sprawy przez internet, choć trzeba przyznać, że strona Zakładu Ubezpieczeń Społecznych nie zachęca do jej eksplorowania. Inni stawiają na nieco mniej technologiczne rozwiązania i po prostu telefonują. Ostatnio do ZUS-u próbowała dodzwonić się Joanna Jabłczyńska. Doświadczeniami, które przerosły jej oczekiwania, podzieliła się na Instagramie.
Aktorka wrzuciła na swój profil kilka zrzutów ekranu, na których uwieczniła swoje perypetie z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Na pierwszym z nich widać, że czekała na połączenie 35 minut. "Infolinia ZUS. Idziemy na rekord" - zażartowała. W rzeczywistości pewnie nie było jej do śmiechu, zwłaszcza że niedługo później pojawił się kolejny zrzut ekranu, z którego wynika, że Jabłczyńska czekała kolejne siedem minut. Czy udało jej się w końcu dodzwonić? O tym aktorka już nie wspomniała. Można jednak przypuszczać, że zadowolona nie była.
Jak wiadomo, Jabłczyńska od lat prowadzi własną kancelarię prawniczą. Ostatnio wyznała jednak, że myśli o ograniczeniu pracy w tym zawodzie. - Z przykrością stwierdzam, iż wygrane postępowania czy też idealnie wynegocjowane umowy nie dają satysfakcji w świecie, w którym obecnie funkcjonujemy. Większość sądów posiada zdecydowanie zbyt wiele postępowań sądowych, więc trwają one wiele lat. (...) Umowy, szczególnie gdy reprezentuje się np. artystę, a drugą stroną jest "znacząca firma", często nie są realizowane właśnie z powodu poczucia wyższości. (...) Nie czuję satysfakcji z tego, że mogę zarobić więcej, jeśli kolejna rozprawa nie odbędzie się z powodu nieuczciwych praktyk drugiej strony - tłumaczyła w rozmowie z Plotkiem. Całą wypowiedź aktorki znajdziecie TUTAJ.
"Nie chciałam go stracić". Mandaryna zdobyła się na poruszające wyznanie o Wiśniewskim
Gwiazda "Plebanii" porzuciła dotychczasowe życie dla szejka. Nie przewidziała, jak to się skończy
Bruce Willis na nowym kadrze opublikowanym przez żonę. Nie kryła emocji
Bliscy Emiliana Kamińskiego apelują ws. Teatru Kamienica. "Mój ojciec umarł na tych murach"
Książulo spróbował dań od Makłowicza i mu się odechciało. "Pizza ze szlamem, kluchy ze śmietaną"
Księża starli się w sieci przez papierosa i kufel piwa. "Gorszysz brakiem roztropności"
Dramat Roxie Węgiel. Była wielka feta, a potem wszystko się posypało
Przejmujące wyznanie Miśka Koterskiego. "Nadal jestem śmiertelnie chorym człowiekiem"
Mentzen odpalił się na temat mundialu. Temu krajowi nigdy nie będzie kibicował