Monika Miller o pobycie w szpitalu psychiatrycznym. "Męczyłam się strasznie"

Monika Miller otwarcie mówi o swoich problemach zdrowotnych. W najnowszej rozmowie poruszyła m.in. kwestię pobytu w szpitalach psychiatrycznych, gdzie trafiała trzykrotnie.
Monika Miller
Monika Miller, Instagram/monika.milller

Coraz więcej osób publicznych mówi głośno o zdrowiu psychicznym i stara się przełamać tabu związane z tym ważnym tematem. Kilka lat temu Monika Miller wyjawiła, że zmaga się z chorobą afektywną dwubiegunową. "Każdy z nas ma lepsze i gorsze dni. Życie z dwubiegunówką nie jest łatwe, ale trzeba sobie jakoś radzić, innego wyjścia nie ma" - pisała na Instagramie. Miller na temat swojej choroby opowiedziała więcej w podcaście "Uwolnij Umysł". Jak wyznała, w wieku 21 lat podjęła decyzję o leczeniu w szpitalu psychiatrycznym.

Zobacz wideo Poruszające wyznanie wokalistki

Monika Miller raz trafiła do szpitala psychiatrycznego z powodu kryzysu

We wspomnianej rozmowie Monika Miller wyjawiła, że na dłużej w szpitalu psychiatrycznym została trzykrotnie. - Tylko jeden raz byłam tam z powodu kryzysu, nikt nie wiedział, co ze mną zrobić. Kolejne dwa razy to było przestawianie leków, odzwyczajanie się od jakiegoś leku, (...) takie dwutygodniowe pobyty - relacjonowała. Miller nie ukrywa, że sam pobyt w szpitalu, choć potrzebny i pomocny, nie należał do najłatwiejszych. - W Warszawie jest tragedia, ja byłam w szoku. (...) Na pewno jestem zdania, że to było pomocne, było potrzebne, bez tego nie wiem, co mogłabym innego wymyślić - relacjonowała.

Monika Miller przyznała również, że duży problem w jej przypadku stanowi fakt, że jest osobą rozpoznawalną. - Niestety, jak trafiam do szpitala psychiatrycznego, to w ciągu godziny każdy wie, kim jestem, czemu tu jestem i tylko szuka zaczepki, żeby do mnie się dostać - opowiadała.

Monika Miller opowiedziała o pierwszym pobycie w szpitalu psychiatrycznym

W rozmowie wspomniała także pierwszy raz, gdy znalazła się w placówce. Monika Miller wyjawiła, że znalazła się wtedy w bardzo trudnym momencie i sama zainicjowała pobyt w szpitalu. - Miałam tak duże problemy ze sobą, męczyłam się strasznie. Miałam 21 lat i pierwszy raz zaczęłam mieć ataki lękowe. Kompletnie nie wiedziałam, co się dzieje, czemu to się dzieje i jak się tego pozbyć - mówiła w rozmowie.

- Było mi tak wszystko jedno, że mogłam w tym szpitalu psychiatrycznym po prostu leżeć pod kroplówką i nawet nie wstawać do łazienki (...). Ten pierwszy pobyt był słaby, ale bardzo mi pomógł - przyznała.

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą, co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.

Więcej o: