Krzysztof Piasecki i Janusz Rewiński wielokrotnie mieli okazję ze sobą pracować. Ogromną popularność przyniosły im występy w programie "Ale plama". Satyrycy komentowali w nim bieżące wydarzenia i z humorem opowiadali o największych wpadkach tygodnia. W 2004 roku, po zakończeniu emisji programu, ich drogi się rozeszły. Trzy lata później Rewiński i Piasecki wrócili z nowym formatem satyrycznym "Szkoda gadać". Wiele osób uważało ich za duet idealny. Okazuje się, że prywatnie ich relacja była dosyć skomplikowana. Zaskakujące kulisy odsłonił po latach sam Piasecki.
28 stycznia 2026 roku do sprzedaży trafiła biografia Janusza Rewińskiego pt. "Siara. I nic nie jest jasne" napisana przez Beatę Biały. W książce autorka wspomniała relację satyryków. Z jej zapisków wynikało, że byli najlepszymi przyjaciółmi. W najnowszym wpisie Piasecki poruszył tę kwestię. "Tydzień temu ukazała się pierwsza książka o Januszu Rewińskim. Autorka, pani Beata Biały, uznała, że byłem jego najlepszym przyjacielem. Protestowałem. Zaczęła mnie pytać. 'Pokłócił się kiedyś z panem?'. 'Nie' - odpowiedziałem. 'Byliście razem na wakacjach?'. 'Tak' - znów odpowiedziałem. 'To dlaczego pan twierdzi, że nie był pan jego przyjacielem?'. Inaczej sobie wyobrażam przyjaźń. Jak mówiłem: 'był człowiekiem trudnym'. 'Ale z panem nie miał konfliktów'. 'Nie, ale z wieloma miał - czasem wyłącznie'" - napisał.
W ten sposób Piasecki dał jasno do zrozumienia, że jego znajomość z Rewińskim była bardzo specyficzna. "I dlatego w książce występuję jako najlepszy przyjaciel. Choć przecież każdy człowiek może mieć swoją definicję przyjaźni. Kiedyś powiedziałem, że człowiek nie przyjaźni się z artystą, tylko z człowiekiem" - dodał na sam koniec.
Podczas premiery książki osobistym wspomnieniem związanym z aktorem podzielił się także jego syn, Aleksander Rewiński. Jedno ze spotkań ma szczególne miejsce w jego sercu. "Przyjechałem na wieś, gdzie miał swoje takie zacisze. I wtedy ja akurat byłem po dłuższym okresie w Wiedniu, gdzie miałem swój debiut teatralny, i siedzieliśmy po prostu na ławie przy desce serów z piwkiem. Akurat było lato, było dość gorąco, a ja miałem straszną alergię. Tata z oddali zauważył jakiegoś młodego jelenia, który się gdzieś tam kręcił, a ja oczywiście go spłoszyłem, bo mi już po prostu z tej alergii głowa prawie eksplodowała. (...) Ale to było jedno z takich uroczych wspomnień" - mówił w rozmowie z "Faktem".
Lewandowscy szykują się do wyprowadzki z luksusowej willi. Wiadomo, gdzie zamieszkają
Gienek z Plutycz żali się na wysokość emerytury. "I co za 42 lata roboty dostałem?"
Numerolożka wprost o związku Kaczorowskiej i Rogacewicza. "To relacja, która może prowadzić do..."
Mama Tomaszewskiej nie może wrócić do Dubaju. Dziennikarka zdradza nowe szczegóły
Przybysz i Dąbrowski przeprowadzili się do Kanady. Tak będą mieszkać
19-letnia córka Jolie i Pitta wystąpiła w teledysku. Fani w szoku: Jest taka podobna do...
Olejnik zaskoczyła święconką. Talerz zamiast koszyczka to dopiero początek
Gessler trafiła do szpitala. Wiadomo, co się stało
T.Love z zaskakującym oświadczeniem. Chodzi o najbliższe koncerty