Miszczak podsumował siłę Polsatu. Jedno zdanie zabrzmiało jak przytyk w stronę TVN-u

Edward Miszczak pojawił się na konferencji ramówkowej Polsatu w znakomitym nastroju. Jedno z jego zdań szybko zostało odebrane jako przytyk w stronę byłego pracodawcy.
Miszczak podsumował siłę Polsatu. Jedno zdanie zabrzmiało jak przytyk dla TVN-u
Fot. KAPIF / Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

5 lutego odbyła się prezentacja wiosennej ramówki telewizji Polsat, podczas której stacja zaprezentowała nadchodzące programy i powroty popularnych formatów. Wydarzenie zgromadziło gwiazdy związane z anteną, a jednym z najmocniejszych punktów konferencji było wystąpienie dyrektora programowego Edwarda Miszczaka

Zobacz wideo Miszczak o sytuacji Cichopek i Kurzajewskiego. "Życie ich nie oszczędziło prywatnie"

Edward Miszczak mówił o zmianach w telewizji i internecie. Jednym komentarzem rozpętał branżową dyskusję

Szef ramówki podsumował wyniki stacji, podkreślając, że Polsat umacnia swoją pozycję nie tylko w tradycyjnej telewizji, ale także w przestrzeni cyfrowej. Zwrócił uwagę na ogromne zasięgi w mediach społecznościowych i skuteczne docieranie do młodszych odbiorców, którzy coraz rzadziej korzystają z klasycznego przekazu telewizyjnego. W swojej wypowiedzi Miszczak nie ograniczył się wyłącznie do statystyk. Odnosząc się do rynku medialnego, pozwolił sobie na wyraźną uwagę pod adresem konkurencji.

- Przez lata jedna ze stacji konkurencyjnych była fabryką gwiazd, tak przynajmniej pisały media. A dzisiaj coraz częściej gwiazdy wykreowane przez Polsat są wykorzystywane przez konkurencję. To jest największa zmiana Polsatu - powiedział, co zostało nagrodzone brawami. Na zakończenie dyrektor programowy zapowiedział odejście od powierzchownych treści na rzecz silniejszych emocji i długofalowych relacji z widzami, podkreślając, że obecnie trwa wyraźna "moda na Polsat".

Edward Miszczak zdecydował się na zaskakujący żart ze sceny. Po chwili ciszy publiczność wybuchnęła śmiechem  

Edward Miszczak był jedną z najbardziej komentowanych postaci prezentacji ramówki Polsatu, nie tylko ze względu na wystąpienie, ale też poczucie humoru, którym rozładował atmosferę. Dyrektor programowy pojawił się w eleganckim, granatowym zestawie bez krawata, a po wejściu na scenę szybko przeszedł do żartobliwego tonu. Dziękując producentom, przypomniał, że za kulisami nie zawsze było tak przyjemnie - Wszystkim jest bardzo wesoło, cieplutko (…), ale w grudniu i w styczniu dla naszych ekip tak nie było - wyznał.

Najwięcej emocji wzbudził jednak jego komentarz o uczestnikach "Tańca z gwiazdami". Miszczak z uśmiechem zauważył. - Zobaczcie, jacy oni są uśmiechnięci, bo jeszcze nie wiedzą. (…) Krew, łzy, pot i szaleństwo dopiero przed nimi - wyjawił ze sceny, a następnie dodał: - Trzy miesiące… nie dla wszystkich - wyznał. Na sali zapadła krępująca cisza, po której wybuchł śmiech zebranych gwiazd i brawa.

Więcej o: