Małgorzata Rozenek-Majdan o spotkaniu z Dodą. Nie do wiary, jak to podsumowała

Małgorzata Rozenek-Majdan i Doda zasiadły razem przy jednym stole podczas wizyty w Sejmie. Gwiazda TVN-u wypowiedziała się na ten temat.
Małgorzata Rozenek-Majdan o spotkaniu z Dodą. Nie do wiary, jak to podsumowała
fot. KAPIF

W Sejmie miało miejsce symboliczne wydarzenie, które przyciągnęło uwagę zarówno świata polityki, jak i opinii publicznej. Podczas posiedzenia Komisji Nadzwyczajnej ds. Ochrony Zwierząt pojawiły się Doda oraz Małgorzata Rozenek-Majdan. Ich udział nie był przypadkowy. Wspólna sprawa sprawiła, że spotkały się ponad podziałami. Po wszystkim Rozenek-Majdan zabrała głos dla "Faktu". Co sądzi o całym przedsięwzięciu?

Zobacz wideo Doda walczy o życie zwierząt. "Psy zamarzają w męczarniach"

Małgorzata Rozenek-Majdan o spotkaniu z Dodą. Wystarczyły te słowa

Małgorzata Rozenek-Majdan w rozmowie z "Faktem" podsumowała spotkanie w Sejmie. Choć nie wypowiedziała się o Dodzie bezpośrednio, wspomniała o "animozjach w show-biznesie", które nie były przeszkodą do wspólnego spotkania w dobrej wierze.

- Jestem głęboko przekonana i zachęcam do tego, żebyśmy łączyli się w sprawie zwierząt ponad podziałami. Prawa zwierząt są naprawdę nadrzędne nad naszymi niesnaskami, czy różnymi punktami widzenia. Jeżeli my w naszym show-biznesowym świecie jesteśmy w stanie wznieść się ponad animozje, to nie mam wątpliwości, że tym bardziej politycy powinni próbować z nami rozmawiać - skwitowała.

Doda szczerze o problemach zwierząt w schroniskach. Nie gryzła się w język

Jakiś czas temu Doda pojawiła się w programie "Debata Gozdyry". Artystka opowiedziała o problemach w schroniskach. - Jestem zwierzolubem, kocham zwierzęta od dziecka. Mój tata nauczył mnie ogromnej miłości i empatii do istot słabszych od nas. Często odwiedzałam schroniska. (...) To, w czym ty siedzisz, omijało mnie szerokim łukiem i nie mam pojęcia, dlaczego ta wiedza nigdy do mnie nie dotarła. Dotarła do mnie dopiero teraz przy okazji mrozów, tej zimy - przyznała.

W ostatnich tygodniach coraz więcej osób zaczęło zgłaszać się do niej po pomoc w nagłaśnianiu przypadków schronisk, w których zwierzęta są trzymane w opłakanych warunkach. Wokalistka dodała, że póki schroniska są prywatne, to nie będzie szansy na zmianę. -  Przez to, że bezdomność zwierząt jest ogromnym biznesem i interesem, nigdy nic się nie stanie ku temu, żeby była mniejsza. Dopóki bezdomność będzie się opłacać, dopóty będzie istnieć - dodała. 

Więcej o: