Adam Kornacki i Patryk Mikiciuk zostali oskarżeni o gwałt, do którego miało dojść w październiku 2024 roku. Proces rozpoczął się 9 września. W akcie oskarżenia pojawiły się zarzuty o "wykorzystanie upojenia alkoholem dwóch kobiet, doprowadzenie ich do obcowania płciowego, a także do poddania się innej czynności seksualnej". 15 grudnia zapadł wyrok w tej sprawie, dziennikarze zostali uniewinnieni. "Sąd Okręgowy w Katowicach właśnie ogłosił wyrok w sprawie Adama Kornackiego i Patryka Mikiciuka. Obaj nasi klienci zostali uniewinnieni od stawianego im zarzutu. Dziękuję za świetną współpracę p. Mec. Aleksandrze Kokoszce i mec. Błażejowi Biedulskiemu. Prawda i prawo zwyciężyły" - napisał w serwisie X adwokat Jakub Wende. Po ogłoszeniu wyroku Wende skomentował postanowienia sądu.
Jakub Wende, który reprezentuje Adama Kornackiego i Patryka Mikiciuka, w rozmowie z "Faktem" odniósł się do wyroku sądu. Podkreślił, że wraz ze swoimi klientami jest zadowolony z przebiegu sprawy. - Dzisiejszy wyrok w całości potwierdził, że nasi klienci są niewinni i do niczego takiego, co twierdziła prokuratura, nie doszło. Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyroku - powiedział mec. Wende w rozmowie z tabloidem.
Jak na razie wyrok nie jest jeszcze prawomocny, a to znaczy, że prokuratura może złożyć apelację. Jak komentuje to adwokat dziennikarzy? Wspomniał o uzasadnieniu sądu. - To będzie decyzja prokuratury. Natomiast mając w pamięci dzisiejsze uzasadnienie sądu, o którym nie mogę mówić, ponieważ rozprawa była objęta wyłączeniem jawności, na miejscu prokuratury bardzo poważnie zastanowiłbym się, czy dalej brnąć w tezy zawarte w akcie oskarżenia - podsumował Jakub Wende w rozmowie z "Faktem".
Adam Kornacki i Patryk Mikiciuk nie przyznali się do winy. W swoich oświadczeniach dziennikarze przekazywali, od czego miała zacząć się cała sytuacja. "Cała sprawa powstała z inicjatywy jednej osoby, która najpierw nas z ukrycia nagrywała, a na końcu chciała od nas 10.000 zł za milczenie. I to ta osoba właśnie podejrzewa, że jej koleżanki mogły zostać skrzywdzone. Co ważne: one same tak nie twierdzą" - informował Patryk Mikiciuk. Kornacki przekazał, że skorzystali z zaproszenia kobiet, aby pojechać do ich apartamentu. "Obaj będziemy się tej sytuacji wstydzić i do końca życia żałować. Ale nie, nie i jeszcze raz NIE absolutnie nie ma mowy o gwałcie ani o żadnym stosunku płciowym (co potwierdzili biegli). Uważam, że gwałt to jedna z najbardziej obrzydliwych zbrodni i w życiu nie dopuściłbym się do czegoś takiego" - przekazywał Kornacki.
Przemoc seksualna to każdy niechciany kontakt seksualny. Z danych UNICEF wynika, że na całym świecie tego rodzaju przemocy doświadczyło około 15 milionów nastolatek między 15. a 19. rokiem życia, ale tylko 1 procent nastolatek zwraca się z prośbą o pomoc do profesjonalisty. Badania wskazują, że u 80 proc. ofiar gwałtu rozwija się zespół stresu pourazowego (PTSD).
Jeżeli jesteś ofiarą przemocy seksualnej, pomoc możesz uzyskać, dzwoniąc np. do Poradni Telefonicznej "Niebieska Linia" - 22 668 70 00 (7 dni w tygodniu, w godzinach 8-20) lub na całodobowy telefon interwencyjny Centrum Praw Kobiet - 600 070 717.
"Gościa nie obchodzi...". Ekspertka: Hotel Gołębiewski zalicza wpadkę po wpadce po wizycie Książula
Upał w pokoju za pięć tysięcy zł. Mocna reakcja Korwin Piotrowskiej na filmik Książula
Pracował z Muskiem i inwestował w SpaceX. Dziś według "Wprost" jest najbogatszym Polakiem
Książulo zakpił po wizycie w Gołębiewskim. To jedno zdanie niesie się po sieci
Dziennikarka TVN24 z samego rana ujawniła kulisy pracy. "Nie oszukujmy się..."
Przez lata pytano, dlaczego nie mieli dzieci. Agnieszka Fitkau-Perepeczko w końcu wyjaśniła
Okrzyknęto ją "najpiękniejszą dziewczynką świata". Teraz Blondeau wzięła ślub. Spójrzcie na jej prostą suknię
Mąż Kingi Dudy otrzymał nowe stanowisko. Zaskakujące, czym się zajmuje
Banasiuk i Boczarska mają podwarszawski apartament. Wnętrza zwalają z nóg. "Cudny"