Robert Czerwik to jeden z najpopularniejszych projektantów, który od lat ma okazję współpracować z gwiazdami. W jego stylizacjach mogliśmy zobaczyć m.in. Małgorzatę Rozenek-Majdan, Natalię Kukulską czy Klaudię Halejcio. 12 grudnia Czerwik zdecydował się na opublikowanie mocnego oświadczenia, w którym nie kryje irytacji. Chodzi o nieoddawanie stylizacji.
Na wstępie oświadczenia projektant podkreślił, że kocha pracę i ludzi, z którymi ma okazję tworzyć. "Dlatego mówię o takich sytuacjach, bo chcę pozostać osobą, która nadal pracuje z pasją i szacunkiem, a nie kimś, kogo frustrują zaniedbania, które z czasem zaczęły być w tej branży traktowane jak norma. Kiedy dokładnie przestaliśmy pamiętać o podstawowych zasadach, że rzeczy, które pożyczamy, się oddaje? Kiedyś, jeśli pożyczałem od kogoś książkę, ciuch czy pieniądze, trzymałem to w głowie tak długo, aż wróciło do właściciela. Bo to kwestia szacunku. Tak mnie nauczono" - zaznaczył. "Nie piszę tego z pretensją, tylko z troską o standardy, które w branży są nam wszystkim potrzebne" - uzupełnił.
Czerwik wyjawił, że brakuje mu 12 sukienek. "Niektóre zostały w redakcji. Inne stylista odłożył i zapomniał. Kilka osób nie ma czasu oddać. Rekordzistka przetrzymuje komplet od 2021 roku mimo przypomnień. A jedna osoba wystawiła pożyczoną sukienkę na Vinted" - wyliczał, dodając, że jedna osoba wystawiła pożyczoną kreację na znanej platformie sprzedażowej. "Długo zastanawiałem się, czy o tym pisać. Jestem częścią tej branży i bardzo ją szanuję, ale mówię o czymś, co realnie wpływa na moją pracę. Żeby była jasność, sam też nie jestem idealny. Uczę się lepszej komunikacji i pilnowania obiegu projektów. Ale są granice, których musimy przestrzegać wszyscy" - czytamy w oświadczeniu.
Jak zaznaczył projektant, "szyje wyłącznie na miarę", a w swojej kolekcji "nie ma gotowców ani nadprodukcji". "Jeśli sukienka znika na rok, tracę możliwość pracy z tym modelem. To realna strata" - przyznał. Zaznaczył, że ma wokół siebie wielu profesjonalistów, którzy nie zapominają o terminach i dbają o relacje. "Jestem im za to niewiarygodnie wdzięczny. To oni pokazują, że da się inaczej" - napisał. "Dlatego nie chodzi o narzekanie. Chodzi o potrzebę rozmowy o zasadach, odpowiedzialności i szacunku do czyjejś pracy. Czy nie powinniśmy wspólnie zadbać o coś, co jest podstawą zdrowej współpracy?" - podsumował.
Grochola nie wytrzymała. Padła zapowiedź kroków prawnych wobec Jabłczyńskiej
"C**j w d**ę produkcji". Jabłczyńska pokazała kurtkę z wymownym napisem i się zaczęło. Odezwała się nawet Szelągowska
Alicja Janosz: Józefowicz krzyknął na mnie tylko raz. Na oczach wszystkich. Później długo płakałam
Zaginął Witold Płóciennik. Policja wystosowała apel ws. cenionego operatora
Grochola odpowiedziała Jabłczyńskiej i dolała oliwy do ognia? Ekspertka ostrzega przed skutkami
Grochola usunęła oświadczenie. Jabłczyńska od razu zareagowała. "Dlatego prosiłam..."
Natalia Kukulska przez rok nie wiedziała o śmierci mamy. "Dowiedziałam się z telewizji"
Kaczorowska wspiera Jabłczyńską. Ten filmik mówi wszystko. "Mam nadzieję..."
Doda zaśpiewała z Garou. Ekspertka wskazała, co poszło nie tak. "Dostała mniej sprzyjające warunki"