3 listopada Agnieszka Kaczorowska i Maciej Pela w końcu spotkali się w sądzie. Byli partnerzy pojawili się na sali w towarzystwie swoich pełnomocników. Ku zaskoczeniu wszystkich, w trakcie posiedzenia w sądzie pojawiły się też mamy obojga małżonków. Co to oznacza?
Obecność Anny Kaczorowskiej i Joanny Peli nie była wcześniej zapowiedziana i nie widniała w wokandzie, co dodało całej sprawie niespodziewanego obrotu. Jak przekazał "Fakt", kobiety zostały wezwane na świadków. Ich zeznania mogą okazać się kluczowe dla dalszego przebiegu rozwodu, który, jak liczą obie strony, zakończy się możliwie szybko i bez publicznych sporów. Jak już wcześniej informowaliśmy, atmosfera na korytarzu sądu była dość napięta. Jako pierwsza na miejscu pojawiła się Agnieszka Kaczorowska. "Agnieszka nie wygląda na zadowoloną. Oczekiwanie na rozprawę umila sobie pogawędką z prawniczką" - relacjonował reporter Pudelka. Niedługo potem w sądzie zjawił się także Maciej. "Powiedzieli sobie 'cześć' i podali ręce. Usiedli daleko od siebie, on rozmawia ze swoją prawniczką, a ona ze swoją. Siedzą tak, żeby się nie widzieć" - dodał reporter.
Wiadomo także, że Kaczorowska i Pela doszli do porozumienia w sprawie podziału majątku i wspólnie chcą jak najszybciej zakończyć rozwód. Jak poinformował wcześniej "Super Express", para tancerzy uzgodniła już wszystkie szczegóły ugody rozwodowej. Ustalenia obejmują m.in. naprzemienną opiekę nad ich córkami oraz przekazanie domu Maciejowi Peli. "Nie było łatwo im się dogadać, ale ze względu na dobro dzieci zrobili to i mają nadzieję, że nic się już nie zmieni" - przekazał dziennik.
Kilka dni przed rozprawą sądową, 1 listopada, Maciej Pela, nie ukrywał, że nadchodzące dni będą dla niego pełne stresu. Na Instagramie podzielił się szczerym wpisem, w którym przyznał, że potrzebuje wsparcia od swoich obserwatorów. "(...) ja wiem co zawsze będzie w modzie - szczerość i autentyczność. I dzisiaj, totalnie szczerze, kieruję do was prośbę o dobre myśli i wsparcie. Jak w życiu: tak jak zdarza mi się poprawić humor moich obserwatorów, tak sam czasem potrzebuję pomocy. Początek tygodnia będzie wymagał ode mnie ogromnej siły i opanowania. Jest ryzyko, że najzwyczajniej w świecie tego nie dźwignę" - napisał tancerz. Teraz wiadomo już, że najprawdopodobniej chodziło mu właśnie o rozprawę rozwodową, która odbyła się 3 listopada.
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Agata Passent nie musi już pracować do końca życia. Co roku na jej konto wpływa gigantyczna kwota
Nazwisko żony Adamczyka w mailach Epsteina. Jej prawnik wyjaśnia: To mógł być każdy inny na świecie
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Powierza w szczerym wyznaniu: Mam chorobę grubych ud i mam na to papiery
Serowska chciała rodzić naturalnie, ale skończyło się cesarką. "Straciłam dużo krwi"