Maciej Zakościelny zyskał popularność dzięki wielu hitom. Znamy go między innymi z filmów "Tylko mnie kochaj", "Listy do M. 2" czy "Dlaczego nie!". Teraz aktor powraca na wielki ekran. Co więcej, nie wystąpi w polskiej produkcji, a włoskiej. Już 14 lutego odbędzie się premiera filmu "Zróbmy sobie przerwę". Zakościelny wciela się tam w jedną z głównych postaci. W "Dzień dobry TVN" zdradził szczegóły. Okazało się, że musiał przejść nietypową metamorfozę.
Maciej Zakościelny wyznał, że został wybrany do włoskiego filmu spośród wielu kandydatów. Pierwszym wyzwaniem była nauka języka. Aktor poradził sobie bez problemu z dialogami. - Fabio Volo, z którym gram najwięcej, powiedział, że bardzo lubi mój włoski. Gram Polaka, który mieszka we Włoszech od 20 lat. (...) Uczyłem się włoskiego z moim coachem Kasią Hoffmann, która nawet mi powiedziała, żebym niektóre zdania mówił bardziej jak Polak, z większym akcentem - wyznał. Okazało się, że Zakościelny musiał zostać... postarzony. Wszystko przez to, że akcja produkcji się zmienia. - Gramy czterdziestolatków w 2005 roku, a w 2025 roku gramy sześćdziesięciolatków - powiedział Zakościelny. Pokazał również, jak wygląda jego charakteryzacja. Zdjęcia znajdziecie w galerii.
W "Dzień dobry TVN" Maciej Zakościelny opowiedział nieco więcej o samej produkcji. Ujawnił rąbka tajemnicy co do fabuły "Zróbmy sobie przerwę". - To film o trzech parach. Są dwudziestolatkowie, czterdziestolatkowie i sześćdziesięciolatkowie. W pewnym momencie każda z tych par mówi: "zróbmy sobie przerwę". Tak też się nazywa ten film. Jedni z tej opresji wychodzą zwycięsko, inni nie. To jest ciekawe. Akcja toczy się dla każdej pary w różnych latach - wyznał Zakościelny. Aktor wyznał również, czy plan filmowy we Włoszech różni się czymś, od tego w Polsce. - Właściwie niczym. Jest może jedna rzecz, czyli lokacje, wnętrza i te ich piękne, stare zabytki - podkreślił bez wahania. ZOBACZ TEŻ: Zakościelny podjął ważną decyzję w sprawie dzieci. Oto co sądzi o innych rodzicach
Siostra zakonna oburzona wpisem Chorosińskiej. "Pani Dominiko, jak można?"
Pomoc ma swoją cenę? O niewygodnych kulisach programów wolimy milczeć
Mieli żyć razem długo i szczęśliwie, a prześcigali się w najszybszych rozwodach. Rekord to dwa dni
Mamy polskich "Chirurgów", a może Leśną Górę 2.0? Obejrzałam "SOR" i nadal nie dowierzam
Wendzikowska poczuła się niekomfortowo przez Bradleya Coopera. Niebywałe, kto jej pomógł
Obejrzała wywiad z Wojciechowską i "się zagotowała". Słowa prowadzącego ją oburzyły
Aneta Kręglicka ma 61 lat i taką sylwetkę. Zdradziła, czego nie je. To nie dla każdego
Rutkowski sprzedaje swój pałac z 70 pokojami. Cena? Lepiej usiądźcie
Książulo skrytykował lokal Wojewódzkiego. Jest odpowiedź