Jeszcze przed premierą jubileuszowego sezonu "Tańca z gwiazdami" w sieci rozpętała się afera. Wszystko za sprawą nagrania z udziałem uczestników, które wywołało ogromne kontrowersje. Maja Bohosiewicz wrzuciła do sieci filmik, na którym wraz z innymi uczestnikami udawała modlitwę do jurorów o wysokie oceny w programie. Filmik bardzo szybko zniknął z sieci i zarówno sama autorka, jak i osoby biorące w nim udział, szybko przyznały się do popełnionego błędu. "Drodzy, wiemy, że jeden z naszych reelsów wzbudził sporo emocji. Dla nas w trakcie nagrania była to forma żartu, lekkiego pastiszu - coś, co w naszej ocenie miało być zabawne i pokazać dystans. Zdajemy sobie jednak sprawę, że nie każdy tak to odebrał. Dlatego nagranie już zniknęło - bo naszym celem jest tworzyć przestrzeń rozrywki, a nie budzić poczucie niesmaku czy kontrowersje" - podkreśliła Bohosiewicz. Teraz głos w sprawie nagrania zabrała Marianna Schreiber.
Marianna Schreiber od początku swojego istnienia w show-biznesie jest nieustanną bohaterką skandali i afer, więc kwestię kontrowersyjnych wpadek zna już od podszewki. Celebrytka wielokrotnie podkreślała w przestrzeni publicznej, że jest osobą głęboko wierzącą. Obudzona zachowaniem uczestników "Tańca z gwiazdami" postanowiła opublikować także swój komentarz w tej sprawie.
Uważam, że to nawet nie było niesmaczne, a tragiczne. Nie wiem, jak można dopuścić się aż takiej zniewagi. Dorośli ludzie, świadomie nagrywający takie treści, przygotowujący tekst pod taki filmik (widać, że musieli trochę nad tym pracować) są świadomi, co wrzucają do sieci i jakie to może wywołać emocje
- podzieliła się swoją opinią Schreiber. Celebrytka odniosła się także do osób obecnych na nagraniu. Na filmie można dostrzec m.in. Barbarę Bursztynowicz, Tomasza Koralaka i Alsandra Sikorę. "Zawiodłam się na wielu ludziach, którzy są na tym filmiku, a o których miałam inne — lepsze zdanie. Możemy się różnić, każdy może wierzyć, w co chce i jak chce, ale wyśmiewanie czyjejś wiary jest obrzydliwe i nade wszystko bodaj kara" - napisała Schreiber.
Na tym nie koniec, bo celebrytka swoje oburzenie postanowiła wyrazić także za pośrednictwem InstaStories. "Czy oni do końca na łeb upadli? Naigrywać się z tak ważnych rzeczy? To się w głowie nie mieści. Ci ludzie już całkowicie stracili granice zdrowego rozsądku. Tylko pieniądze i lajki. Żadnych wartości" - podsumowała gorzko.
Wyszła na scenę z flagą Polski na głowie, a internauci się oburzyli. Piszą o "zniewadze" i "profanacji"
21-letnia Kolumbijka została zamordowana w ósmym miesiącu ciąży. Nie znaleziono przy niej dziecka
Brytyjka weszła do sklepu w Polsce i przeżyła zaskoczenie. "Koszmar"
Nick Reiner oskarżony o zabójstwo rodziców, a teraz żąda ich pieniędzy. Chodzi o ponad półtora miliona dolarów
Ekspertka bez litości dla stylizacji Marty Nawrockiej. "Sprawdziłaby się podczas przygotowywania niedzielnego obiadu"
Borysewicz gorzko o pierwszym małżeństwie. To dlatego wziął ślub. A córka? Padły mocne słowa
Tiktokerka pokazała, jak rozlicza męża za codzienne obowiązki. Za cztery tys. złotych robi pranie
Cielecka zrobiła wyjątek i pokazała zdjęcie z Gelnerem. Fani zachwyceni: Bonnie i Clyde
Donald Tusk pobiera trzy emerytury. Tyle miesięcznie wynoszą jego świadczenia