Pol'and'Rock ruszył pełną parą z 31. edycją od 31 lipca do 2 sierpnia 2025 roku. Legendarne święto muzyki odbywa się na terenie lotniska Czaplinek-Broczyno i jest organizowane przez Fundację Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wydarzenie nie mogło zatem odbyć się bez Jerzego Owsiaka, który hucznie otworzył muzyczne spotkanie. Po pierwszym dniu festiwalu nie pożegnał się jednak z uczestnikami. Mogli oni jedynie zobaczyć podziękowania na telebimie. Działacz charytatywny pośpieszył z wytłumaczeniem tej i innej gafy.
Podczas wydarzenia doszło do półgodzinnego opóźnienia koncertu Paradise Lost. Wszystko przez problemy ze sprzętem, który był naprawiany na miejscu. Owsiak jest zawiedziony tym faktem. -Postanowili tę gitarę reperować. Dla mnie to jest zawodowy skandal. To jest tak, jakby zespół przyjechał z jedną gitarą. Jeżeli ktoś widział, jak wystąpił Mrozu - pełna profeska, Polacy robią wspaniały show, potrafimy to robić. I nagle przyjeżdża markowy zespół, ma jedno wiosło, na którym chcą grać i upierają się, żeby je naprawić. Nasz cały backline zrobił niesamowitą robotę, naprawił tę cholerną gitarę, trwało to trzydzieści minut - przekazał Owsiak na konferencji prasowej zorganizowanej przed finałem imprezy. Co powiedział natomiast o nietypowym pożegnaniu? - Z moim głosem, który wysiada... Każda minuta odbierała mi energię, siłę, przychodziło zmęczenie, ludzie, którzy stali pod sceną, byli cierpliwi, dlatego na sam koniec postanowiliśmy, że idę już spać, nie będziemy robić żadnego zastępstwa, tylko podziękujemy wszystkim z tych naszych trzech ogromnych ekranów - wytłumaczył działacz.
To nie koniec refleksji Owsiaka. Opóźnienie zespołu bardzo mu się nie spodobało. Dał do zrozumienia, że w przyszłości postąpiłby inaczej w razie problemów technicznych. - To nasza gościnność pokazała zespołowi, że mamy do nich cierpliwość i to jest niedobre. Nie powinniśmy mieć cierpliwości, powinniśmy powiedzieć: przepraszamy bardzo, albo gracie na tym, co macie, albo dziękujemy i może wam się uda kiedy indziej zagrać - przekazał Owsiak.
Edward Linde-Lubaszenko nie chciał spisywać testamentu. Zależało mu tylko na jednym
Edward Linde-Lubaszenko nie żyje. Informację potwierdził syn
Małgorzata Rozenek-Majdan odsunęła się od kościoła. Miała ku temu ważny powód
Joanna Brodzik rozprawiała o życiowych zmianach. Nagle wypaliła. "Jestem wolna i..."
Nowy spot Nawrockiego wygląda jak zapowiedź filmu Vegi? Ekspert: Prezentuje się niczym Półbóg
Marta Nawrocka nie chce już dłużej czekać. W działaniu ma wsparcie syna
Olaf Lubaszenko żegna zmarłego ojca. Ten wpis rozdziera serca. Wystarczyły dwa słowa
Piotr Stramowski i Natalia Krakowska zaręczyli się! Narzeczona już wcześniej podsycała domysły
Dekadę temu zwyciężyła w "MasterChef Junior". Teraz pokazała, jak szykuje się do ślubu