Natalia Kukulska to jedna z najbardziej cenionych polskich wokalistek, która już od lat 90. podbija rodzimą scenę muzyczną. Artystka związana jest z Michałem Dąbrówką, perkusistą, kompozytorem i muzykiem sesyjnym. Para, której muzyka jest nieodłącznym elementem życia, od lat marzyła o stworzeniu własnego studia nagraniowego w pobliżu swojej podwarszawskiej posiadłości. Po kilku latach starań, zaangażowania i ciężkiej pracy w końcu udało się spełnić to marzenie. To właśnie tutaj rodzina spędziła zeszłoroczne święta. Zobaczcie, jak wygląda ta wyjątkowa przestrzeń.
Siedem lat temu Natalia Kukulska postanowiła wraz z mężem wybudować obok swojej podwarszawskiej posiadłości studio nagraniowe. W rozmowie z magazynem "Viva!" przyznała, że to przedsięwzięcie było ogromnym wyzwaniem, bo para musiała nabyć ogromną wiedzę na temat budowy domu, aby mieć pełną kontrolę nad tak dużym projektem. To wyjątkowa przestrzeń z drewnianym dachem i ogromnymi oknami, z których widać ogród. To właśnie tutaj wokalistka postanowiła zorganizować ubiegłe święta Bożego Narodzenia dla całej rodziny.
Zdjęciami z rodzinnego spotkania podzieliła się w sieci i trzeba przyznać, że wnętrze ma naprawdę wyjątkowy klimat. Na podłodze z mikrocementu znalazł się perski dywan, który dodaje wnętrzu przytulności. W przestronnym pomieszczeniu znajduje się także duży stół, który na co dzień służy do pracy i zespołowej "burzy mózgów" w opracowywaniu kolejnych albumów. To właśnie w tej części domu przeznaczonego na studio nagraniowe Kukulska zorganizowała wigilijną wieczerzę. W pomieszczeniu znajduje się także specjalny ekran i projektor, więc to nie tylko miejsce pracy, ale także przestrzeń, w której rodzina może cieszyć się wspólnym czasem.
Pamiętam, że jak spędziliśmy tutaj rok temu pierwsze święta, jak jeszcze nie do końca to było zrobione, to wjechał fortepian, który był moim wielkim marzeniem, a ja usiadłam na kanapie i po prostu się popłakałam ze szczęścia.
"Bo jednak ta ukończona przestrzeń robi wrażenie. I wtedy sobie pomyślałam: OK, trud był wielki, ale było warto" - wyznała wokalistka w rozmowie z magazynem "Viva!".
Natalia Kukulska przyznała, że kilkuletni proces budowy wiązał się z ogromnym stresem i był także próbą dla jej małżeństwa. Wokalistka podkreśliła, że ona i jej partner w różny sposób radzą sobie z trudnymi emocjami, które są nieodzowne przy tak dużym projekcie. Para musiała być także bardzo czujna. "Na co dzień siedzimy w pracy z dźwiękami, a tu się okazało, że musimy znać się i na budowie domu. Bo jeśli wyłączylibyśmy czujność w różnych obszarach, to ludzie to wykorzystają. Wielokrotnie zostaliśmy oszukani i zwiedzeni na manowce" - wyjawiła wokalistka w rozmowie z "Vivą!".
Kukulska wyznała, że w chwilach największego kryzysu chciała rzucić wszystko w kąt, ale dziś jest bardzo dumna i szczęśliwa, że nie poddała się i zrealizowała swoje marzenie. "My w pewnym momencie mieliśmy tyle obowiązków i jeszcze budowę na głowie, że mówiliśmy sobie: szkoda, że w ogóle żeśmy to zaczęli, bo było tak fajnie, było tak spokojnie. To była dla nas wielka próba. Mam nawet na płycie piosenkę 'Próba', w której śpiewam, że na szczęście mamy to za sobą, nic się nie może stać, chociaż niełatwą szliśmy drogą, wszystko, co złe już nie dotyczy nas" - podsumowała wokalistka.
Córka Fraszyńskiej i Gonery też robi karierę w show-biznesie. Tak wygląda 35-letnia Nastazja
Żona Gortata szuka pracownika. Lista wymagań jest długa. Kwestia pensji oburza
Po "Kuchennych rewolucjach" musieli zamknąć lokal. Właściciel zdradza kulisy i mówi o "psiej aferze"
Tragiczny zbieg okoliczności. Maciej Musiał żegna Krzysztofa Piesiewicza w dniu premiery ich filmu
Syn Johna Lennona ma poważne problemy ze zdrowiem. "Badajcie się, zanim będzie za późno..."
Eurowizja 2026. Znamy wyniki drugiego półfinału. To z nimi zawalczy Alicja Szemplińska
Grochola zdradziła, co sobie kupiła, kiedy została bogata. Rogalska popłakała się ze śmiechu. Dosłownie
Britney Spears szczekała w restauracji i chodziła wokół stolików z nożem? Rozpętała się afera
Natalia Kukulska pierwszy raz tak szczerze o konflikcie z bratem. "To zajęło prawie dziesięć lat"