Dwa razy usłyszała, że ma raka. "Dostałam trzy miesiące od lekarzy"

W najnowszym wywiadzie Katarzyna Grochola wróciła do jednych z najtrudniejszych chwil w swoim życiu. Pisarka opowiedziała o diagnozach, które na zawsze zmieniły jej sposób patrzenia na świat.
Grochola dwa razy usłyszała, że ma raka
instagram.com/katarzynagrochola_official

Katarzyna Grochola dwukrotnie mierzyła się z chorobą nowotworową. Pierwszy raz raka zdiagnozowano u niej w wieku 30 lat. Pod koniec 2022 roku u pisarki wykryto nowotwór płuc. Grochola pojawiła się ostatnio w programie "Pasja jest kobietą". W rozmowie z Patrycją Ceglińską-Włodarczyk opowiedziała o doświadczeniach związanych z chorobą, trudnych momentach, a także o tym, jak zmieniło się jej podejście do życia. 

Zobacz wideo Córka Niemen zmaga się z rzadką chorobą. "Danusia jest po operacji"

Katarzyna Grochola o druzgocących diagnozach. Tak zareagowała 

W najnowszym wywiadzie Katarzyna Grochola wróciła wspomnieniami do momentu, w którym usłyszała swoją pierwszą diagnozę. - Jak pierwszy raz miałam raka i dostałam trzy miesiące od lekarzy, to obudziła się we mnie złość, gniew i: "Ja wam jeszcze pokażę" - mówiła. W 2022 roku sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. - Za drugim razem, czyli niedawno, te trzy lata temu, byłam mocno uległa. I aż mi to sprawiło przyjemność, że będzie, jak ma być, że nie zezłościłam się na los. Tej złości, tej chęci udowodnienia światu już nie było. Takie trochę: "Panie Boże, bądź wola twoja" - wspominała.

W tej samej rozmowie Grochola zdradziła również, jak doszło do wykrycia drugiego nowotworu. - Moja diagnoza trzy lata temu wyniknęła tylko z tego, że moja bardzo czujna lekarka, wiedząc, że palę, skierowała mnie na tomografię komputerową, bo coś jej się nie podobało. W tej tomografii nie zauważono nic specjalnego, a jednak ona powiedziała, że nie podoba jej się coś i wysłała mnie na PET-a [pozytonowa tomografia emisyjna - przyp. red.]. PET mi zaświecił - mówiła. 

Katarzyna Grochola o wierze. "Zawsze jest poczucie, że jest jeszcze coś potężniejszego niż ja" 

Katarzyna Grochola poruszyła także temat wiary, który od lat odgrywa ważną rolę w jej życiu. Pisarka przyznała, że daje jej ona poczucie spokoju i pomaga odnaleźć siłę nawet w najtrudniejszych momentach. - Wiara jest czymś stałym, dobrym. Nie wiem, czy napędza. Ona po prostu jest. Zawsze jest poczucie, że można się do kogoś odezwać. Zawsze jest poczucie, że jest jeszcze coś potężniejszego niż ja i to jest dobre. (...) Mam wiarę, nadzieję i miłość w sobie  - mówiła.

Więcej o: