Nietypowe zajście między dziennikarzem a księciem Harrym. Poszło o zdjęcie

Książę Harry i Meghan Markle są obecnie w Australii. Podczas wizyty pary w Melbourne, doszło do zaskakującej sytuacji z pewnym dziennikarzem.
Książę Harry
Nietypowe zajście między dziennikarzem a księciem Harrym. Poszło o zdjęcie / Fot. Jonathan Brady/Pool via REUTERS

Choć książę Harry i Meghan Markle odsunęli się od rodziny królewskiej, wciąż podróżują po świecie i są zapraszani na różnego rodzaju wydarzenia. W połowie kwietnia para wybrała się do Australii, gdzie uczestniczyli m.in. w konferencji InterEdge Summit w Melbourne Park oraz odwiedzili Uniwersytet Swinburne. W czasie ich pobytu doszło przy tym do nietypowej sytuacji.

Zobacz wideo "Harry i Meghan" - dokument o życiu wśród członków rodziny królewskiej. "Znajdowali sposób, by mnie zniszczyć" [ZWIASTUN]

Książę Harry i Meghan Markle w Australii. Jeden dziennikarz nie dawał im spokoju

Jak się okazało, zarówno podczas opuszczania przez parę wspomnianej placówki oraz wcześniej, w czasie spaceru Sussexów po Scar Tree Walk, bardzo blisko nich pojawił się reporter Kanału 7, Paul Dowsley. Mężczyzna próbował zarówno zrobić sobie selfie z księciem Harrym oraz później zbliżył się do niego z mikrofonem, omijając ochroniarzy. Mimo iż syn króla ignorował mężczyznę, ten wielokrotnie próbował natarczywie zbliżyć się do niego i jego żony. Australijskie media poinformowały nawet, że Dowsley od początku bardzo interesował się przybyciem pary do kraju, chcąc relacjonować ich pobyt z najbliższej możliwej odległości.

Choć świadkowie jego zachowania twierdzą, iż widzieli, jak reportera odprowadza od Sussexów ich ochroniarz, Dowsley ma być zadowolony z tego, jak przebiegła interakcja z parą. - Przypuszczam, że prośba o selfie z członkiem rodziny królewskiej jest naruszeniem protokołu, ale on powiedział mi, że zawsze jestem tak dobrze ubrany - skomentował dla "Daily Mail".

Zachowanie Meghan Markle zaskoczyło internautów. Poszło o przekazanie kwiatów

14 kwietnia Markle udała się także do miejscowego szpitala dziecięcego. Kamery uchwyciły przy tym moment, który podzielił internautów. Żona księcia otrzymała od młodych pacjentów kwiaty, które od razu przekazała swojej asystentce. Część użytkowników zwróciła uwagę, że może być to traktowane jako iście królewski gest. Wszystko przez fakt, iż od lat członkowie rodziny królewskiej, którzy pełnią obowiązki publiczne, pilnują się, by w każdej chwili mieć wolne ręce do uścisków dłoni. 

Z drugiej strony pojawiły się również komentarze, w których skrytykowano zachowanie Markle. Więcej na ten temat przeczytacie w artykule: "Pokazali, co zrobiła Meghan podczas wizyty w Australii. Internauci rozjuszeni".

Więcej o: