Rok temu Polska żegnała Joannę Kołaczkowską. Te słowa rodziny zakończyły wszelkie spekulacje

17 lipca mija rok od śmierci Joanny Kołaczkowskiej, jednej z najbardziej cenionych artystek kabaretowych w Polsce. Jej odejście poruszyło tysiące fanów i całe środowisko artystyczne. Wspomnienia wracają także do informacji, które po czasie przekazała rodzina na temat choroby artystki.
Joanna Kołaczkowska
Fot. Mateusz Skwarczek / Agencja Gazeta

Śmierć Joanny Kołaczkowskiej była jednym z najbardziej poruszających wydarzeń w polskim świecie kultury w 2025 roku. Artystka przez lata wywoływała uśmiech na twarzach milionów Polaków. Ostatnie miesiące jej życia przebiegały jednak z dala od sceny i w cieniu ciężkiej choroby. Dopiero po jej śmierci rodzina zdecydowała się ujawnić więcej informacji o diagnozie, kończąc liczne domysły, które pojawiały się w przestrzeni publicznej.

Zobacz wideo Przełomowe słowa syna Paulli: "Mamo zacznij jeść, bo mam tylko ciebie" [materiał wydawcy kobieta.gazeta.pl]

Ciocia Joanny Kołaczkowskiej ujawniła prawdę. Z jakim rodzajem nowotworu mierzyła się artystka?

W kwietniu 2025 roku pojawiły się pierwsze publiczne informacje o chorobie Joanny Kołaczkowskiej. 1 lipca jej kolega z kabaretu Hrabi, Dariusz Kamys, zaapelował w mediach społecznościowych o wsparcie duchowe dla Joanny, prosząc fanów o modlitwę i dobre myśli. Niestety, mimo wszelkich starań lekarzy i ogromnego wsparcia ze strony najbliższych, artystka zmarła dwa tygodnie później, w nocy z 16 na 17 lipca.

Po śmierci Joanny Kołaczkowskiej pojawiło się wiele plotek i domysłów dotyczących choroby, jednak dopiero ciocia artystki rozwiała wszelkie wątpliwości. W rozmowie z "Faktem" potwierdziła, że artystka zmagała się z glejakiem - złośliwym nowotworem mózgu. Rodzina była świadoma powagi sytuacji, choć wszyscy do końca wierzyli w cud.

Rano obudził nas telefon z wieścią, że Joanna nie żyje. Wiedzieliśmy, że choruje na glejaka, a rokowania były złe. Nie ma jej

- wyznała kobieta.

Joanna Kołaczkowska spoczęła na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. To już rok

Członkowie Kabaretu Hrabi pożegnali swoją przyjaciółkę poruszającym wpisem w mediach społecznościowych. Podkreślili, że Kołaczkowska odeszła spokojnie, otoczona przez tych, których kochała i którzy ją kochali.

Wyczerpaliśmy niestety wszystkie dostępne formy leczenia. Wierzyliśmy w cud. Cud nie nastąpił

- napisali w poście. Ostatnie pożegnanie Joanny Kołaczkowskiej odbyło się w poniedziałek 28 lipca 2025 roku. Uroczystości rozpoczęły się mszą świętą w kościele pw. św. Karola Boromeusza przy ul. Powązkowskiej 14 w Warszawie. Następnie bliscy, przyjaciele oraz wielbiciele artystki pożegnali ją podczas świeckiej ceremonii, która odbyła się w sali ceremonialnej na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

Dziś, 17 lipca 2026 roku, mija pierwsza rocznica śmierci Joanny Kołaczkowskiej. To moment, w którym fani oraz przedstawiciele świata kultury ponownie wracają wspomnieniami do jej twórczości oraz niezwykłej osobowości. Artystka pozostawiła po sobie bogaty dorobek oraz role i występy, które na stałe zapisały się w historii polskiego kabaretu.

Więcej o: