Więcej niezwykłych historii o gwiazdach znajdziesz na Gazeta.pl.
W wywiadach podkre¶lał, że nie ci±gnęło go do aktorstwa. Studiował etnografię, pracował jako dziennikarz – najpierw radiowy, następnie telewizyjny. Dzięki kultowej dzi¶ roli porucznika Borewicza zyskał szerokie grono fanów w całym kraju, nazywano go nawet "polskim Jamesem Bondem". Ale życie nie oszczędzało Bronisława Cie¶laka. Zmiana ustroju sprawiła, że przestał być wygodn± postaci±. Zwolniono go z pracy, przez pewien czas był bezrobotny, póĽniej pracował w kiosku Ruchu. Nie załamał się jednak – powrócił jako poseł, po latach przypomniał sobie o nim też ¶wiat show-biznesu. Młodsi widzowie znaj± Cie¶laka przede wszystkim z serialu paradokumentalnego "Malanowski i partnerzy". Przez ostatnie lata Bronisław Cie¶lak zmagał się ze ¶mierteln± chorob±. Nigdy nie narzekał, do końca zachował optymizm.
Bronisław Cie¶lak przyszedł na ¶wiat w Krakowie w samym ¶rodku wojennej zawieruchy – 8 paĽdziernika 1943 roku. Imię zawdzięcza ojcu, który w chwili jego narodzin walczył na froncie. Ale kiedy wojenny bohater wrócił do domu, okazało się, że dwóch Bronisławów w domu to problem. Dlatego młodszego z ich zaczęto nazywać Bronisławkiem, a szybko skrócono to do Sławka. W przyszło¶ci dziecinne przezwisko miało posłużyć jako imię najsłynniejszego porucznika MO. Ale zanim tak się stało, Sławek wychowywał się na krakowskim Kazimierzu. Bronisław Cie¶lak wspominał, że modna i bardzo turystyczna dzi¶ dzielnica za czasów jego dzieciństwa miała zupełnie inny charakter.
Jestem dumny z mojego dzieciństwa, z tego brudnego, zasmarkanego, ¶mierdz±cego Kazimierza w Krakowie, który teraz jest snobistycznie modn± dzielnic± – wspominał Bronisław Cie¶lak w rozmowie z portalem Gazeta.pl.
W domu rodzinnym państwa Cie¶laków się nie przelewało – ojciec pracował na kolei, matka zajmowała się trójk± synów. Dlatego Bronisławek imał się różnych zajęć, pracował m.in. jako ratownik WOPR. Kiedy przyszedł czas na wybór studiów, zdecydował się na etnografię. Pewnego dnia, podczas praktyk terenowych w Beskidzie ¦l±skim, studenci zostali dotkliwie pobici przez miejscowych chłopaków.
Mnie złamano nos, wbijaj±c go do ¶rodka głowy. Nie wiedziałem dlaczego, aż w końcu okazało się, że w tej wsi co roku jest szkolenie komandosów, którzy tak jak my przyjeżdżali z Krakowa. Ci jurni wojskowi podrywali miejscowym dziewczyny. To okazało się być Ľródłem agresji. Krótko mówi±c, dostali¶my za tamtych. Ale nic, nos mi odbudowali – wspominał Bronisław Cie¶lak.
Nie wiadomo, czy zawinił ten incydent, ale Bronisław Cie¶lak nigdy nie zrobił magisterki z etnografii. Zamiast tego zatrudnił się jako dziennikarz – najpierw w Polskim Radiu, a następnie w krakowskim oddziale Telewizji Polskiej, gdzie przez pewien czas pełnił nawet funkcję zastępcy kierownika redakcji publicystyki. Z telewizj± miał zwi±zać się na dłużej, ale już w innej roli.
O karierze Bronisława Cie¶laka przes±dził szczę¶liwy przypadek. Odtwórca jednej z najbardziej kultowych ról czasów PRL-u wielokrotnie podkre¶lał, że nie miał aktorskich planów ani ambicji. A jednak los zdecydował inaczej. Najpierw reżyser Roman Załuski wypatrzył Cie¶laka w jednym z realizowanych przez TVP Kraków programów. Spodobał mu się na tyle, że zaprosił go na zdjęcia próbne do serialu "Znaki szczególne". Testy wypadły tak dobrze, że amator dostał rolę.
"To była przygoda zdumiewaj±ca, bo zostałem zaproszony na te zdjęcia, maj±c tyle wspólnego z filmami, że je ogl±dałem w kinie i w telewizji" – wspominał Cie¶lak w jednym z wywiadów. Niespodziewanie okazało się, że debiutant ma talent.
Tymczasem inny reżyser, Krzysztof Szmagier przygotowywał się wła¶nie do produkcji, która w założeniu miała być czteroodcinkowym miniserialem kryminalnym "Przygody porucznika Bolskiego". Serial miał ocieplić wizerunek Milicji Obywatelskiej. Ostatecznie Bolski został Borewiczem i zdecydowano się na tytuł "07 zgło¶ się". Wbrew powszechnemu przekonaniu inspiracj± nie były wcale przygody słynnego agenta 007 – Jamesa Bonda. Tytuł wzi±ł się st±d, że na budkach telefonicznych w tamtych czasach znajdował się napis: pogotowie MO ma numer wywoławczy 07.
Nie wiadomo, na ile serial wpłyn±ł na stosunek obywateli do funkcjonariuszy MO, ale z pewno¶ci± zmienił życie Bronisława Cie¶laka. Dzi¶ nie sposób sobie wyobrazić kogokolwiek innego w roli porucznika Sławomira Borewicza. Serial przyci±gał przez teleodbiorniki tłumy. Nie udało się unikn±ć porównań do Jamesa Bonda.
¦mieszy mnie to, ale już nie mam siły protestować. Nigdy nie miałem takich aspiracji jako Borewicz. Za wysokie progi – nie ta waluta, nie te samochody, jedynie dziewczyny mieli¶my piękniejsze niż 007 – podkre¶lał Bronisław Cie¶lak w rozmowie z "Gazet± Wrocławsk±".
Ogromna popularno¶ć, któr± przyniosła mu rola Borewicza, miała jednak swoje plusy. W czasach, gdy brakowało wszystkiego, dla "porucznika" zawsze znajdowały się kartki na paliwo czy mięso "spod lady". Z czasem jednak popularno¶ć zaczęła Cie¶lakowi ci±żyć. Po latach wspominał jednak, że 12 lat, przez które wyst±pił w 21 odcinkach serialu, były najbarwniejszym czasem w jego życiu. Fani mogli podziwiać go też w kolejnych produkcjach – "Kung-fu", "W¶ciekłym", "Lataj±cych machinach kontra Pan Samochodzik" i "Złotej Mahumudii".
Zmiana ustroju przerwała karierę aktorsk± Bronisława Cie¶laka. Co gorsza, choć mężczyzna podkre¶lał, że jest przede wszystkim dziennikarzem, zwolniono go również ze stanowiska w TVP. Jak wspominał, powód nie był trudny do odgadnięcia.
Po pierwsze, byłem w PZPR, po drugie, pełniłem funkcję zastępcy redaktora naczelnego krakowskiego o¶rodka telewizyjnego, a to oznaczało nomenklaturę - opowiadał w "Rzeczpospolitej".
A do tego grał milicjanta, co nie kojarzyło się najlepiej. Wszystko to sprawiło, że Bronisław Cie¶lak został bezrobotnym. Co miesi±c musiał stawiać się w po¶redniaku po zasiłek. Jak łatwo się domy¶lić, obecno¶ć "porucznika Borewicza" w takim miejscu wzbudzała sensację.
Cie¶lak nie załamał się przeciwno¶ciami. Imał się różnych zajęć, aż w końcu znalazł zatrudnienie jako sprzedawca w kiosku Ruchu przy krakowskim Domu Turysty. Szybko stał się atrakcj±. "Najpierw byłem zaopatrzeniowcem, a potem stan±łem za lad±. Sprzedawałem coca-colę, gumę do żucia i tanie zegarki. Przychodziły szkolne wycieczki i wszyscy pytali, co ja tu robię. Odpowiadałem, zgodnie z prawd±, że sprzedaję gumę do żucia. Najpierw kupowali, a potem robili sobie ze mn± zdjęcia. ¦miałem się, że oprócz Wawelu jestem dla nich największ± atrakcj± turystyczn± Krakowa" – zwierzał się w jednym z wywiadów Bronisław Cie¶lak.
W kolejnych latach Bronisław Cie¶lak był zwi±zany z polityk±. W wyborach w 1997 i 2001 roku uzyskał mandat poselski z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Powierzono mu nawet funkcję rzecznika prasowego klubu parlamentarnego SLD. Ale o polityce mówił: "To była bardzo interesuj±ca przygoda w moim życiu, ale tylko przygoda. Nie byłem dobry w byciu politykiem i niespecjalnie się o to starałem. To, że mnie póĽniej nie wybrali, niezależnie od sondażowego spadku SLD, uważam za naturalne, prawidłowe i usprawiedliwione".
Podczas "okresu politycznego" Bronisław Cie¶lak zaliczył też poważn± wpadkę. W grudniu 2001 roku został zatrzymany przez policję, gdy jechał ulic± jednokierunkow± pod pr±d. Odmówił wówczas badania na obecno¶ć alkoholu we krwi. Komisja Etyki Poselskiej uznała jego zachowanie za nadużycie immunitetu, a S±d Okręgowy w Krakowie ukarał go 1,2 tys. zł grzywny oraz zakazem prowadzenia pojazdów na okres sze¶ciu miesięcy. PóĽniej Bronisław Cie¶lak przyznał, że odmawiaj±c badania, popełnił bł±d.
Błędem okre¶lał też fakt, że przez nadmiar pracy zawodowej zaniedbał obowi±zki ojcowskie. Aktor dwukrotnie stawał na ¶lubnym kobiercu. Z pierwsz± żon± Jasn± Krystyn± Chrzanowsk±-Cie¶lak – z pochodzenia Chorwatk± – miał córkę Katarzynę. Z Ann± doczekał się córki Zofii i syna Jana. Ale kiedy dzieci najbardziej go potrzebowały, on kręcił "07 zgło¶ się" i nie miał dla nich czasu.
"Najbardziej żałuję, że wychowałem moje dzieci przez telefon. Nie było mnie w domu, nie chodziłem na wywiadówki. Nie byłem wzorowym ojcem. Może dlatego żadne z moich dzieci nie tylko nie chciało zostać aktorem, ale nawet nie imponowało im, że byłem Borewiczem" — wyznawał aktor.
Tę drogę wybrała za to jego bratanica – aktorka Anna Cie¶lak.
Po zakończeniu kariery politycznej Bronisław Cie¶lak powrócił do show-biznesu. Przez kilka lat występował w serialu paradokumentalnym "Malanowski i partnerzy", gdzie wcielał się w detektywa. W 2017 roku lekarze zdiagnozowali u Cie¶laka raka prostaty. Aktor nie załamał się na wie¶ć o chorobie. "Nieprzyjemna to była wiadomo¶ć. Ale jak słyszę, że niektórzy trac± rozum ze strachu, że zachowuj± się irracjonalnie, że postanawiaj± nie leczyć się, skoro taka wola boska, to ja w takiej histerii nie jestem" - wyznał w jednym z wywiadów.
Bronisław Cie¶lak przeszedł operację, chemoterapię i radioterapię. Z chorob± walczył najpierw w szpitalu, następnie w podkrakowskim domu. W wywiadach przekonywał, że leczenie przynosi dobre efekty, a jego stan zdrowia jest stabilny. Nigdy się nie żalił. Odszedł 2 maja 2021 w wieku 77 lat. Informację o ¶mierci aktora potwierdziła w rozmowie z mediami jego druga żona, Anna.
Daniel Martyniuk wpadł w tarapaty? Chodzi o jego słowa na temat Karola Nawrockiego
Był dziecięcą gwiazdą PRL-u. Porzucił aktorstwo i zamieszkał w Peru. Dziś ma nietypową profesję
Zarzucali im, że nie zaczynali od zera. Terrazzino przemówił po odcinku "TzG"
Frycz zobaczyła, co jej narzeczony wyprawia z Miko. Tak to podsumowała
Tak Nawrocka wystroiła się na spacer z psami. Ekspertka załamana legginsami pierwszej damy
Smaszcz oglądała Kurzajewskiego w "Tańcu z gwiazdami". "Nie był jakimś turbo tancerzem"
Stenka z klasą i elegancją. Dębska postawiła na pikanterię, a Kukulska na nietypowy zestaw
Lekarz Trumpa wydał oświadczenie. Chodzi o czerwoną wysypkę na szyi prezydenta
"Jestem przerażona". W pierwszym odcinku "Tańca z gwiazdami" zrobili furorę. Teraz Miko boi się jednego