Trump uderzył w Springsteena. Stwierdził, że "wygląda jak wyschnięta śliwka"

Donald Trump znany jest z mocnych wypowiedzi, które często uderzają w popularne osoby. Tym razem prezydent USA nie szczędził gorzkich słów pod adresem Bruce'a Springsteena.
Donald Trump nazwał Bruce'a Springsteena 'wyschniętą śliwką'
Fot. REUTERS/Alex Brandon, REUTERS/Tim Evans

Donald Trump rzadko gryzie się w język, jeśli chodzi o przeciwników jego polityki. Prezydent USA od dłuższego czasu ma na pieńku z Brucem Springsteenem. Muzyk nie kryje niechęci wobec polityka i od lat krytykuje jego działania. Zarówno w wywiadach, jak i podczas koncertów wokalista podkreśla, że Trump jest źródłem konfliktów. Prezydent zdecydował się uderzyć w piosenkarza i w mocnym wpisie nazwał go "wyschniętą śliwką". 

Zobacz wideo

Donald Trump dodał wpis krytykujący Bruce'a Springsteena. Padły mocne słowa

W serwisie Donalda Trumpa, Truth Social Trump, pojawił się wpis, w którym polityk zdecydował się skrytykować Bruce'a Springsteena. W poście ocenił, że muzyk jest "nudny", a na dodatek ma mieć nieuleczalny zespół obsesji na punkcie Trumpa. "Zły i bardzo nudny piosenkarz Bruce Springsteen, który wygląda jak wyschnięta śliwka, która bardzo ucierpiała wskutek pracy naprawdę kiepskiego chirurga plastycznego, od dawna cierpi na okropny i nieuleczalny przypadek zespołu 'Trump Derangement Syndrome', czasami określanego jako TDS" - grzmiał w swoim stylu. 

Prezydent twierdzi, że Springsteen szerzy nienawiść i jest "przegrywem". "Ten facet to totalny przegryw, który szerzy nienawiść wobec prezydenta, który wygrał przytłaczające wybory, w tym głos powszechny, wszystkie siedem stanów wahających się oraz 86 proc. hrabstw w całej Ameryce. Za 'Śpiącego Joe' i Demokratów nasz kraj był martwy, a teraz mamy 'niesamowity' kraj, zdecydowanie najlepszy na świecie" - komentował Trump. Na koniec zaapelował do zwolenników, by bojktowowali koncerty muzyka. "Maga powinna bojkotować jego przecenione koncerty, które są okropne. Oszczędzajcie swoje ciężko zarobione pieniądze" - skwitował gorzko. 

Donald Trump krytykował nie tylko Bruce'a Springsteena. To powiedział o Robercie De Niro

28 marca odbył się protest "No Kings", a jego uczestnicy sprzeciwili się polityce Donalda Trumpa. Tysiące demonstrantów przeszło również ulicami Nowego Jorku, a wśród nich pojawił się Robert De Niro. Aktor nie ukrywa niechęci wobec prezydenta USA. - Nasza demokracja jest zagrożona, kropka. A ten głupiec ją zabiera, z głupcami wokół niego. To jak surrealistyczny sen, to szaleństwo. (...) Ten facet spróbuje wszystkiego, bo jest szalony. Nie jest zdrowy. To człowiek zniszczony, kropka. Trzeba się postawić - mówił w programie "MS Now". 

Donald Trump również nieprzychylnie wypowiada się o aktorze. Jeszcze niedawno opublikował wpis na Truth Social Trump, krytykując De Niro. "Szalony Robert De Niro to kolejna chora i obłąkana osoba, która, jak sądzę, ma wyjątkowo niskie IQ i absolutnie nie ma pojęcia, co robi, ani co mówi" - czytamy. 

Więcej o: