Afera po wystąpieniu Nawrockiej w Białym Domu. Internauci grzmią. "Szczyt hipokryzji"

Przemówienie Marty Nawrockiej na szczycie w Waszyngtonie odbiło się w mediach szerokim echem. Internauci zwrócili uwagę na słowa pierwszej damy na temat bezpieczeństwa dzieci w sieci. Zarzucili jej hipokryzję.
Nawrocka, Macron
Afera po wystąpieniu Nawrockiej w Białym Domu. Internauci grzmią. 'Szczyt hipokryzji' / Fot. REUTERS/Kylie Cooper

Marta Nawrocka przebywa obecnie w Stanach Zjednoczonych, gdzie odbywa się organizowany przez Melanię Trump szczyt "Fostering the Future Together". Inicjatywa ma na celu wspieranie i ochronę dzieci. 25 marca Marta Nawrocka wygłosiła swoje przemówienie w Białym Domu, które wywołało niemałą dyskusję w sieci.

Zobacz wideo Czerwik o stylu Nawrockiej. Jak go ocenia?

Marta Nawrocka zasypana komentarzami. Internauci piszą o hipokryzji

Podczas wystąpienia Marta Nawrocka podkreślała rolę bezpieczeństwa dzieci w świecie cyfrowym. - Wierzę, że dzięki odpowiedzialnemu podejściu możemy stworzyć środowisko cyfrowe, które będzie jednocześnie bezpieczne i sprawiedliwe. Takie, które chroni dzieci, ale także daje im równe szanse rozwoju. Wierzę, że wspólnie możemy sprawić, aby technologie były dla dzieci przede wszystkim narzędziem rozwoju, a nie źródłem zagrożeń. To od naszych decyzji zależy, jak świat cyfrowy stanie się dla młodego pokolenia przestrzenią możliwości czy źródłem nowych podziałów - mówiła pierwsza dama.

Internauci szybko wytknęli Nawrockiej, że jej słowa o bezpieczeństwie dzieci w sieci są sprzeczne z wetem prezydenta wobec ustawy wdrażającej Akt o usługach cyfrowych (Digital Services Act, DSA). Nowe przepisy miały skuteczniej chronić użytkowników internetu, w tym m.in. dzieci. "Co za hipokryzja", "Karol Nawrocki zawetował ustawę, która miała chronić dzieci w Internecie. Szczyt hipokryzji", "W sferze działań przeczycie swoim słowom", "Co na to jej mąż?" - ocenili słowa Nawrockiej internauci na X. 

Tak Karol Nawrocki wytłumaczył weto ustawy. "Ograniczanie wolności słowa..."

Karol Nawrocki wyjaśnił, dlaczego zawetował ustawę wdrażającą Akt o usługach cyfrowych. "Ograniczanie wolności słowa jest niekonstytucyjne. Wykorzystywanie do tego interesu najmłodszych – jest niemoralne. (...) Mówię: weto. Jednak chciałbym, by potraktować to jako apel: Poprawmy to. W ciągu miesiąca możemy przygotować uczciwy projekt. W dwa miesiące możemy mieć ustawę, która chroni dzieci i respektuje Konstytucję. Zapraszam do wspólnego przygotowania dobrego projektu Ministerstwo Cyfryzacji i organizacje, które zwróciły się w tej sprawie do prezydenta" - czytaliśmy na stronie prezydent.pl. 

Więcej o: