Karol Nawrocki już podczas debaty prezydenckiej został przyłapany na wkładaniu sobie pod dziąsło tajemniczego przedmiotu. Szybko okazało się, że to snus, którego prezydent nazwał "gumą nikotynową". 22 września kamery znów zarejestrowały, jak Nawrocki zażywa coś w trakcie uroczystości upamiętniającej 80. rocznicę utworzenia ONZ. W najnowszym wywiadzie z Bogdanem Rymanowskim dla Radia Zet prezydent przyznał, że znów był to woreczek nikotynowy. Na tym nie koniec.
Bogdan Rymanowski pojawił się 30 września w Belwederze, by porozmawiać z Karolem Nawrockim. W trakcie rozmowy zapytał prezydenta o to, czy jest uzależniony od nikotyny i czy zamierza ją rzucić. Prezydent odpowiedział, że nie zamierza zrywać z nałogiem, choć mógłby, bo ma silną wolę. Dziennikarz wypytywał także o zdjęcia zrobione podczas uroczystości ONZ i czy jest uzależniony od snusów. - Pan się śmieje, co to było? To były snusy czy woreczki nikotynowe? - zapytał. Uśmiechnięty prezydent powiedział wówczas, że według niego snus i woreczek nikotynowy to ten sam produkt. Rymanowski uściślił jednak, że przez snusa rozumie produkt, który zawiera tytoń, którego nie ma w woreczkach nikotynowych. - Nie jestem specjalistą, ale w każdym razie jest to [substancja - przyp. red.] dozwolona, powszechnie dostępna na stacjach benzynowych w wielu sklepach. Są to woreczki nikotynowe, kórych - jeszcze raz to powtórzę - nie polecam - powiedział polityk.
Po chwili prezydent dodał, że nie widzi różnicy między potajemnym zażywaniem woreczków nikotynowych a paleniem papierosów w miejscach publicznych. - To jest w ogóle zabawne [...], że woreczek nikotynowy wywołuje tyle zainteresowania, podczas gdy na forum ONZ w wielu miejscach [...] wielu delegatów, prezydentów, ich drużyny pali sobie papierosy, cygara [...]. Natomiast woreczek nikotynowy wywołuje takie zainteresowanie, ale chyba tylko w Polsce, więc jest to próba powiedzenia - "papieros ok", nawet jeślibyśmy go zapalili na balkonie jakiegoś hotelu albo kamienicy. I jeszcze z jakimś miłym gościem, to to już jest w ogóle fajne. [...]. A jak ktoś zażywa woreczek, to powstaje wielkie pytanie i straszna tragedia. To jest śmieszne - podsumował prezydent, który jednak ani słowem nie wspomniał, że wkładał sobie woreczek pod dziąsło podczas oficjalnych spotkań, będąc nagrywanym - najpierw na debacie prezydenckiej, potem w siedzibie ONZ, a nie w jego kuluarach.
Snusy mogą doprowadzić między innymi do uzależnienia od nikotyny. Jak wskazał sanepid, jeden snus zawiera około 50-60 mg tej substancji, natomiast papieros ma w sobie około 10-20 mg. Niewykluczone, że snusy przyczynią się również do zmian w jamie ustnej, w tym chorób przyzębia. Powodują też wzrost ciśnienia krwi oraz zagrożenie chorobami układu sercowo-naczyniowego i rozwojem niektórych nowotworów. Mogą powodować także zaburzenia pracy mózgu oraz udary. Osoby, które je zażywają, mogą zmagać się obniżoną koncentracją. Przypomnijmy też, że w Polsce nielegalna jest sprzedaż snusów, które zawierają tytoń. Zgodnie z prawem są dostępne jednak ich beztytoniowe zamienniki.
Dom Andrzeja Piasecznego ma nietypowy kolor. Wokalista zamieszkał na świętokrzyskiej wsi
Rozwód był dla niej ciosem. Dziś Bosacka zdradza nam, jak odważyła się zacząć od nowa
Gospodarstwo Andrzeja z Plutycz robi wrażenie. Wiadomo, ile hektarów posiada
Szokujące wyznanie Leszka Lichoty. "Zmieniłem pas i się ocknąłem na innym"
Pogrzeb Edwarda Linde-Lubaszenki. Na ceremonii pojawił się tłum żałobników
Córki Andrzeja są "przerażone". Szukają pomocy u króla
Michał Kempa żegna się z widzami "Szkła kontaktowego". "Chciałem to zrobić na antenie"
Ksiądz ujawnia kulisy udziału w "The Traitors". "Musiałem prosić o pozwolenie"
Robert Carradine nie żyje. Aktor zmarł w wieku 71 lat