Na mecie czekał na nią partner. Narciarka nie zapomni tych igrzysk do końca życia

Trwające obecnie zimowe igrzyska olimpijskie będą z pewnością niezapomniane dla Breezy Johnson. Narciarska alpejska 9 lutego zdobyła złoto, a teraz czekała ją niespodzianka od ukochanego.
Breezy Johnson z partnerem
Breezy Johnson z partnerem, EastNews

Breezy Johnson na stałe zapisała się na kartach historii zimowych igrzysk olimpijskich. Podczas tegorocznego wydarzenia odbywającego się w Mediolanie i Cortina d’Ampezzo była pierwsza w zjeździe i zdobyła złoty medal. 12 lutego narciarka mierzyła się w supergigancie, jednak tym razem nie udało jej się dojechać do mety. Na końcu trasy czekał za to na nią jej ukochany, który przy zgromadzonym tłumie poprosił ją o rękę.

Zobacz wideo Co się wydarzyło?

Breezy Johnson świętuje zaręczyny na zimowych igrzyskach olimpijskich

Nagraniami z tego momentu Breezy Johnson podzieliła się na Instagramie. Jej ukochany Connor padł na kolano i oświadczył się narciarce. Wzruszona Johnson odpowiedziała "tak" przy akompaniamencie wiwatującego tłumu. "Poznajcie Connora. Mojego byłego chłopaka i obecnego narzeczonego! Dziękuję wszystkim, którzy sprawili, że ta chwila mogła się wydarzyć. Dokładnie o tym marzyłam" - napisała na Instagramie medalistka olimpijska, gdzie pochwaliła się również zdjęciem pierścionka. Jak podaje People, zakochani planują spędzić resztę dnia, świętując z rodziną.

Warto wspomnieć, że warunki podczas supergigantu, po którym doszło do zaręczyn, były bardzo trudne. Do mety nie dojechało aż 17 zawodniczek, włącznie z Johnson, która zaliczyła upadek. Kilka dni wcześniej świętowała z kolei zdobycie złotego medalu, w dodatku jako pierwsza reprezentantka Stanów Zjednoczonych na tegorocznych zimowych igrzyskach. Narciarka w rozmowie z NBC przyznała, że marzyła o zaręczynach w trakcie igrzysk. Nie przypuszczała jednak, że tak dużo wydarzy się w jej życiu jednocześnie. - To jest o wiele bardziej szalone, gdy wszystko dzieje się naraz, a rzeczywistość jest zupełnie inna, niż sobie wyobrażałam - i o wiele lepsza - powiedziała medalistka.

Breezy Johnson uszkodziła swój olimpijski medal

Breezy Johnson zwróciła na siebie uwagę mediów także kilka dni wcześniej z nieco mniej radosnego powodu. Sportsmenka na konferencji prasowej wyjawiła, że zdobyty przez nią medal zerwał się z pamiątkowej zawieszki. Choć nie ukrywała, że jest nieco rozczarowana tym faktem, postanowiła podejść do sprawy z przymrużeniem oka. - Nie skaczcie w medalach! Ja zaczęłam skakać z radości i się popsuł. Jestem pewna, że ktoś go naprawi, zwłaszcza że nie jest to jakieś duże uszkodzenie - przekazała.

Więcej o: