Tegoroczne igrzyska olimpijskie przynoszą wiele emocji już od dnia ich otwarcia. Po burzy związanej z odwzorowaniem znanego obrazu w "queerowym" klimacie, a później po tym, jak Przemysław Babiarz przez swój komentarz na temat piosenki Johna Lennona został odsunięty od komentowania igrzysk, przyszedł czas na prawdziwe sportowe doznania. I tak polskie szpadzistki pokonały Chiny w meczu o trzecie miejsce i zdobyły brązowy medal. Niestety, obok radosnych wydarzeń podczas igrzysk działy się też dramaty. Mowa o Nathalie Moellhausen, która po jednym z pojedynków musiała trafić do szpitala.
Nathalie Moellhausen to utalentowana włoska szpadzistka, która podczas igrzysk olimpijskich reprezentuje Brazylię. 38-latka ma na koncie wielkie sportowe sukcesy. Zdobyła złote medale podczas Mistrzostw Świata w 2009 i 2019 roku, a także Mistrzostw Europy w 2007 roku. Szpadzistka miała także szansę przywieźć medal z igrzysk olimpijskich w Paryżu. Niestety, ta szansa przepadła bezpowrotnie po tym, jak Moellhausen przegrała w starciu z 16-letnią Kanadyjką Ruien Xiao 11:15. Podczas pojedynku Moellhausen w pewnym momencie zasłabła. Przedtem szpadzistka zdążyła zdjąć maskę i poprosić o chwilę przerwy. Wokół niej szybko pojawili się ratownicy medyczni. Widać było, że Moellhausen bardzo cierpi i ma duże problemy, by wstać z krzesła, które dla niej przyniesiono. Mimo to po kilku minutach powróciła do pojedynku. Nagrania z rozgrywki reprezentantki Brazylii szybko obiegły internet.
Dziennikarzom udało się ustalić, co było powodem niedyspozycji szpadzistki. Okazuje się, że w lutym tego roku wykryto u niej guza kości ogonowej. Przed wylotem do Paryża 38-latka przebywała w szpitalu. Zmiana nowotworowa podobno była łagodna, ale utrudniała Moellhausen poruszanie się.
Nathalie Moellhausen po tym, jak dokończyła pojedynek, udzieliła krótkiego komentarza TV Globo. Przyznała, że podczas rozgrywki poczuła ogromny ból w plecach.
Nigdy w życiu nie doświadczyłam podobnego bólu. Już po pierwszym dotyku poczułam, że moje ciało nie może się ruszyć. Wiedziałam, że przysługuje mi maksymalnie pięć minut przerwy. Pomysł, aby dokończyć walkę, był czymś, co wydawało się niemożliwe
- wyznała. Szpadzistka dodała także, że ostatnie dni spędziła w szpitalu. - Do wtorku nie mogłam chodzić. Myślę, że dokonaliśmy cudu. Zajęło mi trzy dni, zanim mogłam wstać - powiedziała. Teraz Moellhausen znów trafiła do szpitala i przeszła operację usunięcia guza. Ma być unieruchomiona przez około miesiąc.
Ewa Wajnert nie żyje. Żegna ją Bogna Sworowska. "Jesteśmy wstrząśnięci"
Nie żyje Miss Austrii. Miała 22 lata
Tyle kosztuje obiad u Rydzyka. Ceny mogą zaskoczyć
Producent "Ja wam pokażę!" uderza w Grocholę. "Miliony złotych poszły do kosza"
Zabiła troje dzieci, a sąd podjął szokującą decyzję. Teraz prawnik Clancy ujawnia szczegóły procesu i apeluje do Trumpa
Wyniki sekcji zwłok Witolda Płóciennika. Prokuratura wydała komunikat
Gozdyra nie miała litości dla szczekającej posłanki PiS. Tak ją podsumowała
Satyrycy z TVP sparodiowali nagranie Jabłczyńskiej. Hit
Helena Englert walczy o więcej niż wygrana "Tańca z gwiazdami". "To nie jest sytuacja do pozazdroszczenia"