O Paulinie Smaszcz jest ostatnio głośno w mediach. Wszystko za sprawą jej uszczypliwego komentarza w kierunku byłego męża Macieja Kurzajewskiego i jego nowej wybranki Katarzyny Cichopek. Celebrytka pozwoliła sobie na nietypowe życzenia urodzinowe dla prowadzącej "Pytanie na śniadanie". Teraz Paulina Smaszcz pojawiła się na premierze spektaklu "Za jakie grzechy?" w Teatrze Kwadrat. Fotoreporterom na czerwonym dywanie posyłała płomienne uśmiechy. Naszą uwagę przykuła jej oryginalna stylizacja.
Paulina Smaszcz zdecydowała się na awangardowy kombinezon w bardzo nowoczesnej formie. Połączenie granatu z odcieniami wina to prawdziwy strzał w dziesiątkę. Wyraźnie zaznaczona talia nadała sylwetce doskonałych proporcji, ale wpadką jest długość nogawek - wyglądają jakby po prostu były za krótkie. Zdecydowanie lepszą opcją byłaby takie sięgające ziemi. To nadałoby całości nonszalancji i modowego flow. Nie do końca sprawdziły się tu także botki. Bardziej pasowałyby tutaj klasyczne szpilki. Teraz całość wydaje się zbyt ciężka. Na plus jest tu zdecydowanie torebka i makijaż, które wprowadzają pewnego rodzaju nieoczywistość i nawiązują do niewymuszonego stylu Francuzek.
Dodajmy, że spektakl "Za jakie grzechy?" w reżyserii Andrzeja Nejmana to adaptacja głośnej francuskiej komedii "Za jakie grzechy, dobry Boże?". Sztuka porusza temat tolerancji i w zabawny sposób mówi o spojrzeniu na osoby innej rasy czy wyznania, które żyją wokół nas.
Skandaliczne zachowanie Trumpa. Dotykał żonę po pośladkach przy królu. Zdjęcie trafiło do sieci
Szymona Hołowni nie będzie na pogrzebie Łukasza Litewki. Wyjaśnił powód
Mocna reakcja Szelągowskiej po streamie Łatwoganga. "Nie ma pani pojęcia, czy i jak pomogłam finansowo"
Ania Rusowicz wprost o rozwodzie. "Za wolność zapłaciłam prawie sześć zer"
Żona Poczobuta opublikowała nowe zdjęcie. Spotkała się z mężem
Gojdź poszedł do restauracji w Polsce. Rachunek go zaskoczył. "Nie wiem, jak dajecie radę"
Kto zyskał, a kto stracił na akcji Łatwoganga? Sukces influencera to nie dzieło przypadku
Królewskie menu na kolacji w Białym Domu. Nie do wiary, jaki tort podano gościom
Tak wygląda mieszkanie Julii Wieniawy. Gdy zobaczycie garderobę, złapiecie się za głowę