Aneta z "Kanapowczyń" olśniewa. Oto jej metamorfoza

"Kanapowczynie" dały rozpoznawalność Anecie z Lewina Brzeskiego, która przedstawiła swoją historię w drugim sezonie. Jak dziś wygląda?
Aneta z 'Kanapowczyń'
'Kanapowczynie' TTV

"Kanapowczynie" to program emitowany w TTV, który pokazuje, że dzięki ciężkiej pracy i samodyscyplinie można zawalczyć o zdrowie. Za nami dwie kobiece edycje, gdzie nie zabrakło momentów wzruszenia i radości. Aneta z Lewina Brzeskiego zyskała nie tylko sympatię widzów, ale przede wszystkim nowe życie. Co u niej słychać?

Zobacz wideo Serowska i jej zrzucanie kilogramów po porodzie

"Kanapowczynie" i przemiana Anety. Jej wygląd onieśmiela!

Bohaterka produkcji schudła łącznie 47 kilogramów, o czym mówiła na Instagramie. Taka utrata wagi musiała wiązać się z efektami widocznymi gołym okiem. Obecnie ma krótkie blond włosy, szczuplejszą twarz i oczywiście figurę. Ogłosiła fanom, że z radością świętuje 38. urodziny. "19 x 2. Jak ten czas leci" - napisała na zdjęciu z bukietem czerwonych róż. 

Co więcej wiadomo o uczestniczce programu? Wzięła udział nie tylko w "Kanapowczyniach", ale i w "Anatomii piękna". Pracuje jako trenerka personalna i zachwyca zdjęciami sylwetki na Instagramie w bikini. Pomaga innym w osiągnięciu sylwetek marzeń. Pod tego typu zdjęciami często przypomina fanom, jaką drogę przeszła, walcząc o zdrowie.

Aneta z "Kanapowczyń" otwarcie o trudnej drodze. Padło wyznanie

Pod jednym z postów, na którym widać pewną siebie kobietę, możemy przeczytać poruszający wpis Anety. "Za tą pozą są setki dni, gdy nie chciało mi się wstać. Dziesiątki chwil, w których płakałam w łazience, żeby nikt nie widział. Godziny, w których walczyłam ze sobą, nie z innymi – tylko z tą wersją mnie, która wciąż mówiła, że nie dam rady" - napisała na Instagramie. "Ale dałam. Bo każda kropla potu i każda łza zbudowały tę kobietę. Silną. Seksowną. Nieprzepraszaną za swoje miejsce w świecie" - dopisała następnie.

"To nie tylko zdjęcie. To sesja, na którą musiałam się odważyć – psychicznie, fizycznie i emocjonalnie. I tak, jest profesjonalna. Bo kiedy kobieta czuje swoją siłę, zasługuje na kadr, który to udźwignie. Więc zanim napiszesz komentarz o "pozowaniu" – przypomnij sobie, ile odwagi kosztuje samo stanięcie przed aparatem bez zbroi z ironii" - dodała na zakończenie.

Więcej o: