Julka z "Na Wspólnej" już tak nie wygląda. Tak bardzo się zmieniła, że widzowie jej nie poznali

Widzowie "Na Wspólnej" byli pewni, że produkcja wymieniła aktorkę. Tymczasem to wciąż ta sama Julka - tylko po spektakularnej zmianie wyglądu. Maja Oświecińska po powrocie na plan wyglądała zupełnie inaczej niż przed przerwą. Tak się zmieniła.
Maja Oświecińska, Tomasz Oświeciński
Youtube @TVN Series instagram.com/majcia_oswiecinska_official

W ostatnich odcinkach "Na Wspólnej" widzowie przeżyli niemałe zaskoczenie. Julka, w którą od lat wciela się Maja Oświecińska, przeszła tak dużą metamorfozę. Część internautów, a zwłaszcza ci, którzy na jakiś czas odpuścili sobie śledzenie losów bohaterów popularnego serialu, zaczęli nawet podejrzewać produkcję o zmianę aktorki.

Zobacz wideo Aneta Zając o swojej metamorfozie. "Zaczęłam się czuć gorzej psychicznie"

"Na wspólnej". Julka już tak nie wygląda. Córka Igora jest nie do poznania

Choć twarz Julki wygląda dziś inaczej, w "Na wspólnej" nadal gra ją ta sama młoda aktorka. W czasie nieobecności w serialu Maja nie tylko sporo urosła, ale też odważnie zmieniła swój wygląd - 16-latka porzuciła blond i przefarbowała włosy na ciemny kolor, co ostatecznie sprawiło, że widzowie z trudem ją rozpoznali. Tuż po powrocie aktorki na plan pod postami w mediach społecznościowych "Na wspólnej" pojawiło się mnóstwo komentarzy. "Czy oni zmienili Julkę?", "Włosy przefarbowała i dorosła", "Nie poznałam w ciemnych włosach" - pisali zaskoczeni widzowie. Zdjęcia przed i po metamorfozie Mai Oświecińskiej zobaczycie w naszej galerii:

Tomasz Oświeciński szczerze o hejcie i relacji z córką. "Jest na to uodporniona"

Warto przypomnieć, że Maja Oświecińska to córka Tomasza Oświecińskiego. Jakiś czas temu znany aktor gościł w programie "Magda gotuje Internet". Spotkanie szybko przerodziło się w bardzo szczerą rozmowę o jego życiu, rodzinie oraz trudnych doświadczeniach związanych z hejtem. Jednym z pierwszych wątków, jakie Magda porusza, jest głośna sytuacja dotycząca samochodu, który Tomasz podarował swojej córce. - Dałeś swojej córce wspaniały samochód, wylał się na nią hejt. Nie bałeś się tego? - zapytała Gessler.  Oświeciński przyznał, że wiedział, iż taki gest wywoła reakcje, ale nie miał zamiaru się nimi przejmować. Wyjaśnił, że Maja ma duże doświadczenie z mediami i potrafi radzić sobie z negatywnymi komentarzami. - Moja córka ma 15 lat, od czwartego roku życia istnieje w mediach, bo od 11 lat gra w "Na Wspólnej". Myślę, że jest na to uodporniona - stwierdził.

To jednak nie uspokoiło restauratorki. - Jesteś pewien, że to jej nie dotyka? - dopytała. Oświeciński wyznał, że największą siłę daje mu właśnie Maja. - Jak moja córka przychodzi do mnie, przytula mnie i mówi: "Tato, jestem z ciebie dumna", to serce mi kraje. Co mnie obchodzi jakiś pan Kowalski, który pisze hejt? - podsumował.

 
Więcej o: