Katarzyna Skrzynecka po latach wróciła do roli prowadzącej program "Taniec z gwiazdami", co stało się okazją do refleksji nad zmianami, jakie zaszły w jej życiu i wyglądzie. W najnowszym wywiadzie poruszyła temat samoakceptacji i pozytywnego podejścia do własnego ciała, niezależnie od rozmiaru.
W ostatnim czasie w mediach nie brakowało komentarzy na temat wyglądu Katarzyny Skrzyneckiej. W najnowszej rozmowie ze "Światem gwiazd" aktorka została zapytana o stosunek do swojej sylwetki. Zaznaczyła, jak ważne jest pogodzenie się ze zmianami i szacunek wobec samej siebie. Przy okazji wróciła wspomnieniami do czasu, gdy była jedną z uczestniczek "Tańca z gwiazdami". - Na szczęście nie powiększam się w nieskończoność. Kiedy tańczyłam tutaj na parkiecie, nosiłam rozmiar 36. Dzisiaj noszę nieco większy rozmiar sukienek, ale uważam, że wcale nie jest tragicznie. Zawsze mawiam, że trzeba z wdziękiem i seksapilem umieć nosić taki rozmiar siebie, jaki się aktualnie ma i podchodzić do tego z dużym szacunkiem do samej siebie, z poczuciem humoru - wyznała aktorka.
W tej samej rozmowie Skrzynecka podkreśliła, że szczęście i pewność siebie nie są zależne od rozmiaru ubrań, lecz od podejścia do życia i własnego ciała. - Kobiety każdych gabarytów mogą być bardzo kobiece, pogodne, pełne nie tylko samoakceptacji, ale i szacunku - kontynuowała.
Co ważne, Skrzynecka odniosła się również do fali nieprzychylnych komentarzy dotyczących wyglądu innych. Jej zdaniem, zamiast krytyki, powinnyśmy okazywać sobie więcej życzliwości i empatii. - Nie bądźmy dla siebie wzajemnie aż tak bezlitośni i krytyczni, bo nie na tym świat polega, kto w jakim rozmiarze żyje. Ważne, żebyśmy mieli zdrowie, tak jak dzisiaj to było wielokrotnie podkreślane, żebyśmy mieli poczucie humoru na własny temat i życzliwość dla siebie nawzajem - powiedziała.
Szokujące słowa polskiej modelki. Jej nazwisko pojawiło się w aktach Epsteina. "Byłyśmy towarem"
Beata Kozidrak mieszka w spektakularnej, 320-metrowej willi. "Otaczam się złotem"
"To jest katastrofa". Ekspertka o zatrzymaniu Mountbattena-Windsora. Dalej jeszcze mocniej
Daniel Martyniuk wystosował publiczne przeprosiny. "Jest ze mną źle"
Żona Stuhra przekazała wieści o stanie zdrowia. "Czekam, aż będzie można wdrożyć leczenie"
Doda nazwała Gessler "wrednym czupiradłem" i dalej nie odpuszcza. Niebywałe, o co poszło
Ekspertka oceniła przygotowanie Nawrockiej do wywiadu. Wie, gdzie popełniono błąd
Aleksandra Kwaśniewska otwarcie rozmawiała o religii w domu. Wspomina, co usłyszała od ojca
Karpiel-Bułecka ostro o Zakopanem. Wspomniał o "architektonicznym syfie"