Renee Zellweger zdobyła międzynarodową sławę dzięki głównej roli w komediach romantycznych o Bridget Jones. Postać roztrzepanej dziennikarki, która marzy miłości, podbiła serca kobiet (i nie tylko) na całym świecie. Wiele osób spodziewało się, że dzięki niej Zellweger na dobre zadomowi się w Hollywood. Niestety, wraz z pierwszymi poważnymi sukcesami aktorka zaczęła eksperymentować z chirurgią plastyczną. W ostatnim latach częściej, niż o jej rolach filmowych mówiło się o "nowych twarzach gwiazdy.
W lutym filmowa Bridget Jones pojawiła się imprezie organizowanej przez magazyn "Vanity Fair". Już wtedy po raz kolejny pokazała się w nowej odsłonie i wcale nie chodziło o jej jeszcze szczuplejszą sylwetkę. Gwiazda zafundowała sobie kolejną dawkę wypełniaczy, przez co wyraźnie miała problemy z mimiką.
W czwartek gwiazda skończyła 50 lat. Już niedługo na Netfliksie będzie można oglądać serial "What/If", w którym główną rolę zagrała właśnie Renee Zellweger. W sieci zadebiutował już pierwszy zwiastun i zdjęcia z produkcji, jednak bardziej niż jej fabuła zainteresowała nas twarz aktorki. Ta znowu się zmieniła. Wygląda więc na to, że plotki o tym, jakoby gwiazda miała zrezygnować z zabiegów upiększających okazały się nieprawdą.
Zwiastun możecie obejrzeć TUTAJ:
Myślicie, że jeszcze kiedyś się opamięta?
MŁ
Matylda Damięcka przeszła samą siebie. Jej grafiki z okazji Dnia Ojca poruszają. "Łzy same lecą"
Nietypowa sytuacja w "Szkle kontaktowym". Po tych słowach prowadzący nie gryzł się w język
Tyle zarabia Doda. Kwoty za posty sponsorowane zwalają z nóg
Korwin Piotrowska nie wytrzymała po komentarzu Rzeźniczaka o ciele influencerki. "Kiedy tak znormalizowaliśmy chamstwo?"
Tak dla jazdy po alkoholu. Skandal, co Skolim głosił na livie. Oto idol naszych dzieci
Wszyscy mówią o metamorfozie Penélope Cruz. Blond i mocne cięcie to strzał w dziesiątkę
Smaszcz z okazji Dnia Ojca złożyła życzenia... synowi. Przy okazji wbiła szpilę Kurzajewskiemu. Zaboli
Miała zostać drugą Beatą Kozidrak. Jeden dramat przekreślił jej wielką szansę
Tomson nie wytrzymał po wpisach Kubickiej. "Kondolencje dla pana". Na tym nie koniec