Ola Kwaśniewska podobnie jak Michał Piróg uzależniła się od Facebooka. Nie chodzi o wielogodzinne rozmowy ze znajomymi, a po prostu o gierki. Ola miała swoje wirtualne akwarium.
Osoby, które bawiły się na Facebooku w jakieś idiotyczne gierki uważałam za niespełna rozumu. Moja przyjaciółka zaprosiła mnie do stworzenia swojego akwarium. Zrobiłam to z czystej ciekawości, ale nie wchodziłam tam, bo uznałam, że to jest debilizm. Przyjaciółka wysyłała mi wiadomości i SMS-y, o treści: "Twoje ryby umierają! Zacznij je karmić!" - powiedziała w wywiadzie dla onet.tv, Ola Kwaśniewska.
Żeby uspokoić przyjaciółkę, Ola zaczęła karmić swoje wirtualne rybki. Skończyło się uzależnieniem.
Będąc w Kolumbii zaczęłam chodzić codziennie do kafejki, żeby nakarmić ryby. To jest jakiś dramat ten Facebook. To narzędzie szatana - stwierdziła Ola Kwaśniewska.
Gdy sama uzależniła się od Facebooka szybko zmieniła zdanie na temat ludzie, którzy poświęcali wiele godzin na opiekę nad zwierzątkami. Nie lepiej kupić sobie prawdziwe akwarium?
Szaza
Lewandowski szczerze o przeprowadzce do Chicago. "Potrzebowałem tego"
Książulo wydał fortunę na apartament prezydencki w hotelu. "Jestem załamany"
Dominika Chorosińska poniesie karę za szczekanie w Sejmie? Władze PiS podjęły decyzję
Górski z żoną kupili dom w Hiszpanii. Teraz ujawniają: Tam nic się nie zgadza
Wiadomo, co wydarzyło się na koncercie Pussycat Dolls w Polsce. "Nicole jest zdruzgotana"
Alżbeta Lenska w szpitalu. "Głowa chciała odpalić czarne scenariusze"
Jabłczyńska nie odpuszcza ws. "Nigdy w życiu". Wróciła na plan i jasno odniosła się do afery
Ekspertka o garniturze Marty Nawrockiej. W tym widzi problem. "To już nie jest kwestia gustu"
Spięcie w "Kropce nad i". Ministerka nie wytrzymała. "My tu, za przeproszeniem..."