Kącik mola książkowego

Zapraszam do czytania :) natalia_

Dziś chciałam Wam polecić książki, które wpadły w moje ręce dość dawno, ale ciągle wracam do nich z przyjemnością :)

"Misja SZCZENIAK. Pozdrowienia z Bagdadu", ppłk Jay Kopelman, Melinda Roth

"Misja szczeniak" to książka, która poruszy każdego. Opowiada historię psiaka, o imieniu Lava, który podbił serca żołnierzy. Towarzyszy im w trakcie bitew, dzieli z nimi polowe życie. Przyjaźń człowieka i psa ukazana jest na tle niecodziennych wydarzeń. Opowieść pochłania się jednym tchem, gorąco polecam!

Misja szczeniak to poruszająca opowieść, ukazująca zmagania żołnierzy piechoty morskiej USA w Iraku. To autentyczna historia pisana przez uczestników tych wydarzeń, w której na tle przerażających walk z rebeliantami pojawia się wątek zupełnie z innego świata. Wśród okrucieństwa i przemocy nagle niezwykle ważna staje się batalia o ocalenie małej istoty - znalezionego w gruzach szczeniaka. Wielkie zaangażowanie żołnierzy i działanie wbrew wojskowym przepisom świadczą o ludzkiej wrażliwości autora i jego towarzyszy. Książka ta jest świadectwem, że nawet w najcięższych sytuacjach człowiek pozostaje człowiekiem i że najdrobniejszy akcent z innego świata może dać siłę i wiarę w przetrwanie. Szczeniak o imieniu Lava podarował je żołnierzom. Dowódca Wojsk Lądowych gen. broni Waldemar Skrzypczak - Wydawnictwo Galaktyka

"Historia pana Sommera", Patrick Süskind

Książka autora "Pachnidła" powinna przypaść Wam do gustu. Ciężko o niej opowiedzieć, trzeba ją po prostu przeczytać :) Pierwszoosobowa narracja sprawia, że dokładnie poznajemy wszystkie wydarzenia, w pewnym momencie zaczynamy sądzić, że naprawdę znamy tajemniczego pana Sommera. Każdy z nas ma takiego sąsiada - widujemy go codziennie, niewiele o nim wiemy i zaczynamy rozmyślać, kim tak naprawdę jest, czym się zajmuje, jakie ma tajemnice..."Historia pana Sommera", ilustrowana zabawnymi rysunkami Sempégo, powinna trafić w Wasze ręce!

Kim on właściwie był, ten pan Sommer, pojawiający się nagle przed bohaterem w ważnych chwilach spędzonego na wsi dzieciństwa? Wysoki, chudy, z nieodłączną laską i plecakiem, przemierzał okolicę codziennie od rana do późnego wieczora. Dlaczego tak ciągle chodził? Z powodu klaustrofobii? A może dlatego, że miał o jedną nogę za dużo? Nie sposób opisać subtelnego dowcipu i oryginalnego nastroju tej minipowieści o... fruwaniu, chodzeniu po drzewach, pierwszej miłości i lekcjach fortepianu u demonicznej panny Funkel... - Świat Książki

Co ostatnio czytaliście?

Więcej o: