Pewnie wielu z Was nie wie (my nie mieliśmy pojęcia), że matką chrzestną Kingi Rusin była Danuta Rinn . To właśnie u niej młodziutka Kinga zasięgała rady w kwestii zamążpójścia i to na jej ramieniu wylewała łzy, kiedy okazało się, że wcale tak bajkowo nie jest - pisze tygodnik "Rewia".
To również jej Kinga Rusin pytała o radę, gdy wiosną 1994 roku pojawił się w jej życiu pewien Amerykanin. Najpierw mężczyzna trafił na Rinn i prosił ją o pomoc w nawiązaniu kontaktu z jej chrześnicą.
- Błagał ją na kolanach, żeby ułatwiła mu kontakt z chrześnicą. Powiedziała, że tego nie zrobi, ale powie o nim Kindze. Dziennikarka z przejęciem wysłuchała opowieści chrzestnej. Zaintrygował ją przystojny, zamożny obcokrajowiec. Ponownie zaczęła analizować decyzję o zamążpójściu i zapytała chrzestną wprost: czy nie za wcześnie na małżeństwo? - mówi "Rewii" znajomy piosenkarki.
Co powiedziała jej Danuta Rinn ? Stanowczo zasugerowała, że już za późno na zmianę decyzji. Podobno później bardzo żałowała tych słów. Zwłaszcza w momentach, kiedy widziała łzy i cierpienie Kingi Rusin .
- To despota, egoista, biedna Kiniusa wylała przez niego morze łez - miała mówić piosenkarka.
Danuta Rinn do końca swoich dni wspierała Kingę. Była po prostu z niej dumna. Dziennikarka nie pojawiła się na jej pogrzebie, ponieważ była wtedy na nartach. Wszyscy są pewni, że Danuta by jej to wybaczyła.
Małysz wspiera WOŚP. Rok temu zagotował się, gdy usłyszał, co o nim napisali dziennikarze
Jabłczyńska gorzko o karierze prawniczej. "Jest to nieopłacalne życiowo"
Ksiądz nie chce być leczony sprzętem od WOŚP. Prawniczka wszystko wyjaśnia
Syn Seweryna nie mówi już po polsku. Tak zwraca się do znanego ojca
Owsiak zdradził, jak mieszka. Takie nieprzyjemności go spotykają
Mann wbija szpilę Nawrockiemu. "Tchórzliwy prezydent". Dalej jeszcze mocniej
Damięcka pokazała grafikę na WOŚP. W komentarzach poruszenie
Bartosz Obuchowicz w szczerym wyznaniu na temat choroby. "To mnie przeraziło"
Annę Popek "atakują czerwone serduszka". Gorzko oceniła WOŚP. "Pomaganie to wybór, a nie przymus"