Co się stało z kosmetykami Kingi Rusin?

O linii kosmetyków Kingi ucichło. Źle się sprzedają?
Krem Kingi Rusin
Krem Kingi Rusin/Plotek.pl

Pat&Rub to linia kosmetyków typu "eco", czyli z najwyższej jakości surowców naturalnych. Bez składników pochodzących z ropy naftowej, siarczanu czy glikolu. Brzmi naprawdę zachęcająco, ale czy Kinga Rusin nie przeceniła swoich możliwości w dziedzinie kosmetologii?

Kinga Rusin kremy/pat&rub.pl

pat&rub.pl

Okazuje się, że nie. Kosmetyki sygnowane jej imieniem sprzedają się bardzo dobrze... jak na nasz kraj. W Polsce tego typu kremy nie są jeszcze tak popularne jak np. Nivea. Ale wszystko jeszcze przed Kingą . Cena może jednak odstraszać. Za samoopalacz zapłacimy na allegro ok. 60 złotych. Jola Rutowicz kupuje za 5,99 zł i też jest dobrze.

Plotek postanowił wypróbować krem do rąk Pat&Rub z linii rewitalizującej. O test poprosiliśmy nasze redakcyjne koleżanki z Plotka.pl i popcornera.p l :

Krem Kingi Rusin/Plotek.pl
Żenada. Balsam do rąk Kingi Rusin prócz chwytliwej nazwy, zapewnień że jest w pełni ekologiczny i ładnego opakowania nie ma w sobie niczego, co możnaby pochwalić. Wchłania się kiepsko, pozostawia śliski film i jest naprawdę średniej jakości. Nie przekonuje mnie też nazwisko firmujące produkt. Kinga Rusin twarzą kosmetyków? W życiu nie chciałabym wyglądać tak jak ona!
Jestem pozytywnie zaskoczona. Spodziewałam się, że to jakiś kolejny badziew na rynku tymczasem okazało się, że doznania są bardzo przyjemne. Krem świetnie pachnie i dłonie już przy pierwszym użyciu odczuwają staja się delikatniejsze. Mam wysuszoną skórę, bo dużo pływam, a balsam momentalnie przyniósł mi ulgę.
Więcej o: