Robert Mazurek o Jolce: Po prostu doskonałość

Znany publicysta wyznaje Jolce miłość. Plotek nie kocha co prawda Jolki, ale swoje zdanie na jej temat ma.

W jednej z opiniotwórczych gazet codziennych, która dodatkami DVD się brzydzi, pojawił się felieton Roberta Mazurka . Publicysta jest pod wielkim wrażeniem Joli Rutowicz . Oczywiście tekst jest napisany z przymrużeniem końskiego oka, ale nie sposób pokusić się o stwierdzenie, że Mazurkowi w to przymrużone oko Jolanta wpadła.

Mazurek pisze o Jolce "Cud dokonany, po prostu doskonałość" i dodaje, że owa doskonałość jest "naturalna". Dziwne, bo Plotek żył w przeświadczeniu, iż tipsy, to stuprocentowe tworzywo sztuczne. Błyszczyk też nie jest roślinny a diamencik na zębie Joli, to imitacja szlachetnego kamienia. Dodatki, które kocha Rutowicz, jak ubrania z sex-shopu czy bransoletki, też mają mało wspólnego z naturą. Może chodziło o naturalne gesty, mowę ciała czy o prawdziwość postaci, szczerość?

I tu Plotek musi autora zmartwić. Jolka to świetnie wyreżyserowana postać, skrojona na miarę XXI wieku. I nie chcemy ubliżać Joli. Nie, wręcz przeciwnie, podziwiamy ją za medialną intuicję, kreatywność i inteligencję. Jolka stworzyła postać, która jest obecnie najpopularniejszą gwiazdeczką w naszym kraju, w którą Mazurek uwierzył. I można powiedzieć, że jego felieton to ironia, ale o Jolce napisał, nie ważne jak, ważne, że napisał, a to oznacza, że uwierzył w tę postać. Dał sie złapać.

"Stałym motywem wielu filmów nie tylko science-fiction jest istnienie równoległego świata. Nie podwójnego życia (dr Jakyll i pan Hyde), ale właśnie innego, równoległego świata" - Pisze publicysta odnosząc się do świata kultury. Jola ma swój świat, i ten, stworzony na potrzeby mediów. Choć ma tylko jedno życie. Ale jakże barwne. Kiedy gasną światła, a w tle słychać "Kamera, Stop!", Jola chowa konia do torby, zdejmuje z siebie różowe dodatki i wsiada do swojego czarnego BMW, dzierżąc nerwowo w dłoni błyszczyk, jadąc na kolejny wywiad,spotkanie.

Dlatego na Jolę nie można patrzeć, jak na "medialną małpkę", tylko, jak na wyrafinowaną artystkę. Bo sztuką jest stworzyć postać, w którą wierzą i młodzi i starsi, i ci z zawodówki, jak i wykształceni autorzy. Może dlatego nominacja Jolanty do Telekamer, w kategorii "Osobowość Medialna" jest słuszna?

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.