Wszystko wskazuje na to, że Anka Popek , jedna z najbardziej nielubianych dziennikarek w branży, mocno wkurzyła TVN. Gwiazda Dwójki, po wczorajszym występie w Tańcu z Gwiazdami , z którego odpadła jako pierwsza, podpadła szefostwu stacji. Nie ma się, czemu dziwić, bo zaproszenie na antenie TVN-u do oglądania konkurencyjnej stacji chyba nie przeszłoby nigdzie. Zwłaszcza w TVP, które za zdradę barw Jedynki wywaliło rok temu Tomka Kammela . Trudno powiedzieć, co kierowało tak naprawdę Popek! Jednak takich rzeczy jak promocja własnego programu się nie robi.
Ta pani chyba strzeliła sobie samobója. Nie ma pojęcia o tym, że nie wypada mówić takich rzeczy na antenie żadnej stacji. Wiadomo nie od dziś, że nie mówi się o konkurencji. Mam wrażenie, że pani Popek chciała się podlizać Dwójce. Ale w ten sposób na pewno nie ma już szans na pracę w TVN- komentuje dziennikarz TVN-u.
Popek, choć jest piękną kobietą, to nie należy do ulubienic widzów. Oni, podobnie jak Magdę Mołek, traktują ją z dystansem. Trudno się temu dziwić, bo obie panie robią karierę na siłę. A to od razu widać!
Lubisz wiedzieć, co słychać w showbiznesie? Możesz codziennie dostawać od Plotka maile z najciekawszymi i najświeższymi wiadomościami z życia gwiazd. KLIKNIJ TUTAJ
Edyta Bartosiewicz nie musi robić show. W "The Voice of Poland" pokazała, na czym polega klasa
Ewa Chodakowska nie wytrzymała. Taki wpis zamieściła po rozstaniu z mężem. "Bezdzietna i bez chłopa"
Zmarła 24-letnia influencerka. Potrafiła zjeść 70 jajek naraz
Reżyser nowego "Nigdy w życiu" przerwał milczenie. Jasno podsumował ostatnie tygodnie
Budka Suflera z nowym wokalistą. Wiadomo, kto zastąpi Kawalca. Publiczność zna go doskonale
Englert rozkręca się w "Tańcu z gwiazdami". Wygoda miał dla niej radę. "Nie dajcie się ogłupić"
"Gotowałam" z Kurzopkami. Już w pierwszym przepisie kłopoty nie miały końca. Drugi mnie zaskoczył
Agnieszka Żulewska na planie nowego "Nigdy w życiu". Tak wygląda w roli Tosi
Lewandowski wącha gofra, a Wałęsa pokazuje znany gest. Wyszedł horror, a internauci są wściekli. Nie dziwię się wcale