Ewa Sonnet nagra płytę z Timbalandem?

Ewa Sonnet uważa, że padła ofiarą prasowych spekulacji. Młoda piosenkarka jest rozczarowana zachowaniem dziennikarzy, którzy zamiast do niej zadzwonić i zapytać jakie ma plany na najbliższe miesiące, napisali, że obraziła się na Polskę. Tylko nam Ewa zdradziła swoje plany i powiedziała, co będzie robić w USA.
Ewa Sonnet

Ewa Sonnet jest zdumiona tym, do jakich rozmiarów urosła informacja o jej wyjeździe do Ameryki. Piosenkarka wyjeżdża do USA w przyszłym tygodniu i spędzi tam kilkanaście dni, a nie jak napisał "Fakt", całe życie.

Piosenkarka przyznaje, że za zawsze marzyła o wyjeździe do Stanów Zjednoczonych, dlatego cieszy się, że spełni się w końcu jej marzenie - opowiada Ewa Plotkowi.

To wspaniała przygoda. Będę miała okazję do tego, żeby przyjrzeć się przemysłowi rozrywkowemu w USA. Zależy mi na tym, żeby to, co robię było na jak najwyższym poziomie. Spotkamy się z najlepszymi producentami muzycznymi na świecie. Nie wiem, co z tego wyniknie, ale mam nadzieję, że spełnią się w końcu moje marzenia.

Ewa Sonnet jest ambitna i postawiła sobie wysoko poprzeczkę. Nieoficjalnie wiadomo, że piosenkarka ma spotkać się m.in. z Timbalandem. Więcej szczegółów Ewa nie chce zdradzić.

Łatwo przecież zapeszyć. Chcę tylko jeszcze jedną rzecz podkreślić. Nigdy nie obraziłam się na Polskę. Nie wyobrażam sobie życia poza krajem. Nie wiem skąd w ogóle wziął się tak absurdalny pomysł. Ale zapewniam wszystkich, że wrócę do kraju.

Sonnet zdradziła Plotkowi, że po rozmowami z fachowcami z branży muzycznej chce w Ameryce nakręcić dwa teledyski do singli z drugiej płyty. Niewykluczone, że za kamerą stanie jeden światowej sławy reżyserów, który pracował m.in. z Britney Spears.

Więcej o: