Lubicie czytać bajki? No to macie bajkę autorstwa Anny Muchy, wszystkie niegrzeczne dzieci powinny się bać...
Za górami, za lasami ... czyli co należy włożyć między bajki...
Daleko, daleko, skąd wydawało by się, że nie dochodzą żadne informacje żyła sobie mała dziewczynka. biedna mała dziewczynka, zupełnie taka sama, jakich wiele w bajkach mieszkała samotnie w wielkim mieście... pewnego dnia życie małej dziewczynki się odmieniło: oto na jej drodze pojawiła się Super Entuzjastyczna wróżka (dalej zwana w skrócie "SE" dla ułatwienia), która ciągnąc za sobą na smyczy małego, kąsającego pudelka postanowiła pomóc małej dziewczynce.
Cóż, trochę dziwne?! Czytamy dalej...
Tu czytelnik może się zasępić, jak to tak! To wróżka ma imię i nawet - pudelka, a nasza bohaterka nie?! Słusznie. Nazwijmy ją zatem najpopularniejszym imieniem świata, żeby każda dziewczynka mogła zrozumieć bajkę...
Nasza Ania spotkała na swojej drodze wróżkę "SE" i wróżka ta powiedziała: "Dziewczynko! Odmienię twoje życie! Sprawię, że wszyscy dookoła nagle mocno Cię pokochają! I wszystko stanie się Faktem! ". I tak w naszej bohaterce zaczęli zakochiwać się kolejno Murzyński książe ze złotym łańcuchem na szyi, poruszający się rytmicznym krokiem; Żydowski dozorca z pobliskiej szkoły, który "wpatrywał się w Anię w niczym skarb"; Azjatycki mistrz Sumo, dla niepoznaki zwany "Grubaskiem" oraz Arabski szejk byli też inni lista była długa i rosła z każdym dniem. było ich tak wielu, że nawet nasza bohaterka sama już nie wiedziała z kim się obecnie spotyka byli to mężczyźni z różnych domów, różnych kultur, były to nawet kobiety. Był nawet jeden pudelek... (ale to już zupełnie inna bajka...) Biedna Ania miała taki mętlik w głowie, że postanowiła sobie to uporządkować - codziennie czytała poranne gazety, żeby dowiedzieć się co myśli, co czuje i kogo teraz kocha...
To nie mogło trwać długo! Któregoś dnia nastąpiła katastrofa! Murzyński książe, żydowski dozorca, azjatycki mistrz walki oraz arabski szejk spotkali się na jednej ulicy. I strasznie się o naszą bohaterkę pobili. Za każdym z nich stanęli ich bracia, ich przyjaciele, ich koledzy ze szkoły i tak wybuchła trzecia wojna światowa...
I tak też pewnie skończyła by się nasza bajka, gdyby nie... Ania. Otóż okazało się, że dziewczyna ma pewien niezwykły, naturalny dar, niezależny od wszystkich wróżek jednym ten dar się podoba, imponuje, inni go szczerze nienawidzą. Otóż nasza Ania śmieje się głośno i szczerze. Jest to śmiech tak głośny, tak wyraźny, że aż dochodzi do zamorskich krajów. Nasza Ania, gdy zobaczyła co się dzieje wybuchła śmiechem...
Śmiechem mocnym, że powstał wieki atomowy grzyb śmiechem mocnym, jakiego nie pamiętają najstarsi ludzie, jakiego nie odnotowano w żadnych kronikach...
Niestety nie obyło się bez ofiar wszyscy zginęli rażeni tym śmiechem. Zginął murzyński książe, zginął żydowski dozorca (tego akurat najbardziej szkoda, bo mógłby przyjść i posprzątać cały ten bałagan, no, ale cóż ofiary muszą być ), zginął azjatycki mistrz walki i nawet arabski szejk. Zginęła też wróżka i jej podopieczny. Została sama Ania w dalekim, dalekim królestwie i żyła długo i szczęśliwie...
Ot, skończona bajka
Koniec jest najlepszy i najmocniejszy.
Ps.: Tym, którzy jednak będą bardzo martwić o Anię, tak bardzo, że aż będą wymyślać kolejne jej przygody... Ania uprzejmie przypomina, że zostawiła w kraju bardzo skutecznych prawników, którzy z radością dopiszą ciąg dalszy tej historii.
Synowa Martyniuków z mężem Danielem świętują roczek syna. Na próżno tam szukać Zenka z Danutą
Joanna Senyszyn zdradza sekret rekordowo wysokiej emerytury. To dlatego otrzymuje niemal 19 tys. zł
Gwiazda "Plebanii" porzuciła dotychczasowe życie dla szejka. Nie przewidziała, jak to się skończy
Kolejny odcinek polskiej "Sukcesji". Jest decyzja ws. przyszłości Piotra Żaka
Zmaga się z agresywną formą raka. "Nie mogę przyjmować niczego doustnie". Clarkson szczerze o szokującej diagnozie
Nie do wiary, jakie pytanie Piaseczny usłyszał od księdza. Po tym przestał chodzić do spowiedzi
"Super, że w końcu schudła". Zając postawiła granicę po oburzających słowach Krawczyka
Wioletka z "Rancza" pochwaliła się ukochanym i posypały się komentarze. On też jest gwiazdą seriali
Ksiądz nie wytrzymał, gdy usłyszał wyznanie Piaska. "Lepiej słuchać, niż zadawać pytania"