Najdroższy drink w jej życiu. Jeden napój kosztował fortunę. Wkurzony mąż zostawił ją z rachunkiem

Po TikToku krąży nagranie zrozpaczonej turystki, która podczas pobytu w londyńskim hotelu skusiła się na drogiego drinka. Kiedy przyszło do płatności, okazało się, że ta chwila rozkoszy będzie kosztować ją 20 tysięcy funtów.

Dla niektórych urlop to idealny czas, aby w końcu zaszaleć. Nie liczą wtedy wydatków, a cenniki przestają jeżyć włos na głowie. W miejscach typowo turystycznych można się przez to natknąć na nieuczciwe zagrywki lokalnych przedsiębiorców - zawyżone ceny w restauracjach, czy produkty z Chin sprzedawane jako regionalne rękodzieła. Jednak oczy dookoła głowy trzeba mieć nie tylko podczas wakacyjnych zakupów. Przekonała się o tym pochodząca z Belfastu Lynsey, która chciała skosztować drinka w jednym z londyńskich hoteli. Słono ją to kosztowało.

Zobacz wideo Masza Gryczkowska zdradza, jaką najbardziej szaloną rzecz zrobiła po alkoholu

Tego drinka zapamięta na zawsze. Tiktokerka opowiada, co spotkało ją w hotelu

Coraz większą popularnością na TikToku cieszy się film Lynsey Bennett z Belfastu, w którym opowiedziała o tym, co spotkało ją podczas pobytu w jednym z pięciogwiazdkowych hoteli w Londynie. - Mój mąż i ja spędzaliśmy kilka dni w Londynie tuż przed Nowym Rokiem. Byliśmy w teatrze, wyszliśmy, zjedliśmy pyszny posiłek, byliśmy trochę podchmieleni i wróciliśmy do naszego pokoju. Weszliśmy do baru w hotelu. (...) Zazwyczaj piję szampana, rzadko pijam koktajle i pomyślałam, że wezmę coś trochę innego, zamówię koktajl - zaczęła opowiadać.

Zamówiłam koktajl o nazwie 1890, myśląc, że to kosztuje £18,90, więc młody chłopak przyniósł butelkę Cristal (drogi szampan - przyp. red.), otworzył ją, dodał sypkie złoto, koniak 30-letni, dał mi jakąś ogromną książkę do podpisania. Myślałam, że jesteśmy jak królowie - kontynuowała.

Problem pojawił się, kiedy kelner przyniósł rachunek opiewający na prawie dwa tysiące funtów. - przedstawili rachunek na £2000, a ja pomyślałam "Ojej, nie stać mnie na to". Gdy odkryłam, że koktajl, który zamówiłam, kosztuje £2000, pokazałam mężowi paragon i był na mnie wściekły, więc wyszedł z baru, zostawiając mnie tam samą, bym sobie z tym poradziła. Powiedziałam młodemu chłopakowi za barem: Przepraszam bardzo, nie miałam pojęcia, że to kosztuje £1890 - wyznała.

Hotel rozwiązał sprawę drinka. Tiktokerka zdradza, co stało się z jej rachunkiem

Bennett dodała, że dopiero po ponownym zajrzeniu do menu zauważyła prawdziwą cenę drinka. - Było to podane w menu, gdzie było napisane jeden, osiem, przerwa, dziewięć, zero, więc przypuszczałam, że to kosztuje £18.90 - wyjaśniła. Nic więc dziwnego, że tiktokerka zaczęła panikować, zwłaszcza że nie miała przy sobie takiej sumy. Barman zdecydował się poprosić o pomoc kierownika sali. Ten zachował się bardzo dyskretnie.

Całkowicie to zlekceważył, mówiąc: spoko, nie martw się. Idź do pokoju, ciesz się resztą pobytu, a my to rozwiążemy. To był pierwszy z pięciu dni pobytu w tym hotelu, więc cały czas tam byłam. Byłam bardzo zdenerwowana. Myślałam sobie, Boże, jeśli poproszą mnie o zapłacenie £2000 za ten koktajl, którego nawet nie polubiłam, bo był na bazie whisky, a ja nie lubię whisky, dostanę zawału - mówiła roztrzęsiona.
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.