Ilona Janyst, serialowa aktorka, która od kilku lat gra w "M jak miłość", spodziewa się narodzin dziecka. Radosną nowiną pochwaliła się w mediach społecznościowych, gdzie zamieściła zdjęcie z ciążowym brzuchem.
Ilona Janyst choć znana jest widzom z najróżniejszych polskich seriali, to niewiele wiadomo o jej życiu prywatnym. Aktorka ma na swoim koncie role w m.in.: "Przyjaciółkach", "Na Wspólnej", W rytmie serca", "Pierwszej miłości" i "M jak miłość". Janyst skupia się na pracy, a nie na opowiadaniu o życiu prywatnym. Szczególnymi momentami jednak zdarza jej się pochwalić na instagramowym profilu. I tak właśnie teraz zrobiła.
Ilona Janyst ogłosiła, że jest w ciąży. Z opisu dodanego do kilku ciążowych zdjęć wynika, że to będzie drugie dziecko aktorki. Z informacji dostępnych w sieci, można dowiedzieć się, że aktorka i jej mąż Paweł mają już córkę, która przyszła na świat w 2019 roku. Dziewczynka wkrótce będzie mieć rodzeństwo. Ilona Janyst nie zdradziła jednak płci dziecka.
Na okrągło. Runda druga! - napisała.
Pod fotografiami nie zabrakło komplementów pod adresem aktorki, a także gratulacji, do których oczywiście się dołączamy!
Ilona Janyst debiutowała nie tak dawno. Na antenie pojawiła się w 2015 roku i wówczas mogliśmy ją oglądać w roli Kate w serialu "Przyjaciółki", w którym grała przez dwa lata. W momencie, w którym jej przygoda z tą produkcją zakończyła się, czyli w 2017 roku, Janyst ukończyła studia na Wydziale Lalkarskim we Wrocławiu Akademii Sztuk Teatralnych w Krakowie.
Ziobro skarży się na koszty leczenia w USA. "Nie stać mnie"
Fani są zachwyceni metamorfozą Lilli z "Sanatorium miłości". Tylko spójrzcie!
Lewandowscy dali się ponieść festiwalowi na Open'erze. Pokazali stylizacje, Anna skusiła się na fast food
Englert emocjonalnie podsumowała swój występ na Open'erze. "Nie sądziłam, że..."
Dziennikarz TVN nie wytrzymał po słowach Trumpa o Polsce. "Emocje wzięły górę"
Córka Fraszyńskiej i Gonery odziedziczyła talent po rodzicach. Dziś sama odnosi sukcesy
Korwin Piotrowska rozjuszona po słowach Ziemca. "Może pana trzeba przywiązać pod sklepem". Dalej jeszcze mocniej
Ministerka pokazała świadectwo syna z błędem. Zamieszanie dalej trwa. "To jest niedopuszczalne"
Rozstanie syna długo nie dawało jej spokoju. Annę Seniuk z byłą synową łączyło coś wyjątkowego