Anna Wendzikowska wypoczywa na Zakynthos. Fani: Skąd pani bierze na to wszystko pieniądze? Dziennikarka ostro odpowiedziała

Wścibskiemu obserwatorowi udało się sprowokować Wendzikowską. Celną ripostą zamknęła usta hejterom.

Anna Wendzikowska uwielbia podróże. Na swoim profilu na Instagramie bardzo często publikuje fotografie upamiętniające jej dalekie wyjazdy - nie tylko te służbowe, ale również wakacje z rodziną. Obecnie dziennikarka wypoczywa na greckiej wyspie Zakynthos w towarzystwie dwóch uroczych córek i niani, która pomaga jej w opiece nad dziewczynkami.

Zobacz wideo Anna Wendzikowska zwiedza Grecję

Niestety, dziennikarka nie ma łatwo w mediach społecznościowych. Złośliwi internauci ciągle doszukują się na publikowanych przez nią zdjęciach powodów, dla których mogliby się do czegoś przyczepić. Ostatnio Ania Wendzikowska musiała zmierzyć się z krytyką stroju kąpielowego, który zdaniem internautów był nieodpowiedni do wypoczynku na plaży z dziećmi.

Agnieszka SienkiewiczAgnieszka Sienkiewicz pozuje na planie spotu. Jej sukienka robi wrażenie

Anna Wendzikowska wypoczywa na Zakynthos z córkami. Zdradziła, skąd ma na to pieniądze

Częste wczasy Anny Wendzikowskiej skłoniły jednego z internautów do zadania dość niegrzecznego pytania. Obserwator dziennikarki zapytał ją wprost, skąd ma pieniądze na ciągłe wyjazdy:

Skąd pani bierze na to wszystko pieniądze - czytamy.

Zazwyczaj spokojna Wendzikowska dała się sprowokować wścibskiemu internaucie. Takie pytania pod jej postami w mediach społecznościowych pojawiają się dosyć często. Celebrytka postanowiła raz na zawsze uciąć temat "sponsorowanych wakacji", o które podejrzewają ją fani:

Drogi Panie, w szkole za przeproszeniem zap*****lałam, pisałam olimpiady, zdobywałam paski, uczyłam się języków. Na wakacje jeździłam do szkół językowych. Kułam do egzaminów do liceum. Znowu pisałam olimpiady, nocami uczyłam się do sprawdzianów, kiedy koledzy balowali na imprezach. Na studiach zamiast imprezować kułam do egzaminów, miałam stypendium. Potem wyjechałam na studia do Londynu i pracowałam nocami, a w dzień chodziłam na zajęcia, żeby to wszystko jakoś spiąć. Pierwszą pracę sama sobie wychodziłam. Pierwszy materiał dla TVN wymyśliłam sama, sama zrobiłam za własne pieniądze i z gotowym poszłam na spotkanie, które umówiłam, wysyłając maila na adres redakcji. I tak pracuję w DDTVN już 13 lat. Nic nikomu nie zawdzięczam, nic nie dostałam w prezencie i nie ukradłam. Mam dość takich pytań i insynuacji. Odpowiedź na to pytanie brzmi: zarobiłam, to mam i nic Panu do tego ?? - odpisała w komentarzu.

Celna riposta?

 

Oliwia BieniukOliwia Bieniuk pozuje w pięknych kolczykach. Okazuje się, że to biżuteria po jej mamie. Teraz jeszcze bardziej ją przypomina