Tomasz Ciachorowski i Michał Mikołajczak dobrze dogadywali się na planie programu "Agent-Gwiazdy", nie dziwi więc fakt, że nadal utrzymują dobry kontakt. Ostatnio wybrali się na imprezę urodzinową wspólnej znajomej i obaj ochoczo relacjonowali wydarzenie na InstaStory. Ich relacje jednak nieco się różnią.
Ciachorowski od początku czuł się bardzo swobodnie i nie odmawiał sobie rozmaitych trunków: drinków, wina czy piwa. Taka mieszanka mogła wywołać tylko jeden efekt. W pewnym momencie aktor stracił nad sobą kontrolę, a jego zachowanie było zwyczajnie kompromitujące: stał się bardzo głośny, podbierał innym drinki, a InstaStory opisywał z błędami. Sam jednak bawił się przednio i pewnie myślał też, że jest zabawny. Co innego mówią nagrania Mikołajczaka - to one pokazują stopień kompromitacji Ciachorowskiego.
Tomasz złodziej! Co tu się wydarzyło? - komentował Mikołajczak zawłaszczenie sobie cudzego drinka przez kolegę.
Dalej nie było lepiej. Pełne zażenowania miny pozostałych uczestników imprezy mówią wszystko. Oba InstaStory aktorów możecie obejrzeć na poniższym wideo:
EDIT: Szybko okazało się, że nagranie jest częścią akcji społecznej "Alkohol. Zawsze odpowiedzialnie'. Więcej szczegółów znajdziecie tutaj: Ciachorowski i Mikołajczak opublikowali kompromitujące wideo. Teraz tłumaczą: To część kampanii społecznej. Wyjaśniamy, o co chodzi
red
Cichopek zatańczyła przed Kurzajewskim i w sieci zawrzało. "Przesada"
Michał Wiśniewski nie czekał na wyniki i w pośpiechu opuścił Opole. Wiadomo, co się stało
Szokujące wyznanie Sharon Stone. Mąż miał się z nią rozwieść przez mastektomię
Radwańska o zachowaniu Chwalińskiej. Chodzi o chorobę tenisistki. "To wymaga ogromnej odwagi"
Klimczak zmarł na raka trzustki. Tak mówił o pierwszych objawach choroby. Przejmujące słowa
Damięcka opublikowała wymowną grafikę. Tak nawiązała do gry Chwalińskiej. Uwagę zwraca żądło
Chwalińska zabrała głos po finale Rolanda Garrosa. O jej przemówieniu będzie huczało. "Pozbawiona gwiazdorskich zachowań"
Dawid Podsiadło podpadł fanom. I to jak. Teraz się tłumaczy
Fabijański i Darya wyszli na scenę w Opolu i zrobili show. Internet rozpalony do czerwoności