Starsza córka Marty Kaczyńskiej, 15-letnia Ewa Dubieniecka, jest bardzo aktywna w mediach społecznościowych. Nie ma w tym nic nadzwyczajnego, gdyż jest to zupełnie normalne w przypadku ówczesnych nastolatków. Warto dodać, iż wpisy, które publikowane są przez Dubieniecką, wzbudzają jednak spore zainteresowanie mediów. Tak też stało się i tym razem. Niedawno bowiem Ewa opublikowała na swoim InstaStory zdjęcie, w którym zdradziła, jak radzi sobie w życiu ze stresem.
Okazuje się, iż 15-latka jest wielką fanką koreańskiego zespołu BTS. Popowy boysband zyskuje obecnie coraz większą popularność na świecie. To właśnie ich muzyka pomaga Dubienieckiej w walce ze stresem, bólem i problemami. Wnioskować to możemy między innymi po zdjęciu, jakie Ewa udostępniła na Instagramie.
To jednak nie wszystko. Córka Marty Kaczyńskiej przytoczyła również słowa jednego z członków koreańskiego boysbandu. Według niego w dzisiejszych czasach młodzi ludzie mocno wierzą, że to właśnie muzyka sprawi, iż oni nie będą czuć się samotni.
Jesteśmy tylko bandą smutnych dzieci, które pokładają nadzieję w fakcie, że założenie słuchawek na uszy sprawi, że nie będziemy się czuć tak samotnie - czytamy.
Ewa w pełni zgodziła się w tej kwestii ze swoim idolem.
Prawda - napisała.
Czy Wam również muzyka pomaga w codziennym życiu? Słyszeliście kiedyś o zespole BTS?
DH
Doda zaśpiewała "Rotę". Internauci wydali werdykt
"Nie mieści mi się w głowie". Marcin Wrona reaguje na decyzję Donalda Trumpa
Żona Filipa Chajzera postawiła na skromną suknię ślubną. "Bardzo minimalistyczny, elegancki styl"
Poszedł do ZUS-u zapytać o swoją emeryturę. Krzysztof Piasecki usłyszał zaskakującą radę
Posłanka PiS wspomniała o "diecie parlamentarnej". "Szkło kontaktowe" nie mogło tego przemilczeć
Lipińska szczerze o związku z Baryłą. Zdradziła, dlaczego potrzebują terapii. "To jest generalnie trudne"
Filip Chajzer dostał zakaz przed ślubem. Tego zabrakło na weselnym stole
Kto płaci za kreacje Marty Nawrockiej? Janachowska ujawniła kulisy współpracy
Wszyscy pokochali jej Izabelę Łęcką. Tyszkiewicz ma nietypową radę dla swoich następczyń. "Aż przykro"