Jola z "Warsaw Shore" komentuje brutalne pobicie Brzydala. Tłumaczy to sytuacją z przeszłości

"Warsaw Shore". Jola Mróz pobiła Brzydala i została wyrzucona z programu. Teraz skomentowała swoje zachowanie. Przyznała, że to jedyna rzecz, jakiej w życiu żałuje i oficjalnie przeprosiła Marcina.

"Warsaw Shore". W minionym odcinku programu Jola brutalnie zaatakowała Brzydala. Po powrocie z imprezy nagle rzuciła się na Marcina i uderzała szpilką o jego głowę. Powód? Najprawdopodobniej zazdrość, jaka kumulowała się w niej po tym, jak spędziła z nim noc, a on następnie zacieśnił więzy z Anią "Małą".

 

MTV na zachowanie Joli zareagowało od razu i została od razu wyrzucona z programu. Teraz sama zainteresowana postanowiła zabrać głos w sprawie. 

Powiem szczerze z ręką na sercu, że od kilku odcinków nie oglądam tego programu ze względu na to, że... nie mogę na to patrzeć - zaczęła na Instastory.

Mróz nie ukrywa, że spadła na nią lawina krytyki.

Dostałam masę wiadomości na temat tego, jaka to ja jestem najgorsza, wredna, psychopatka, psychiczna... że powinnam umrzeć, że powinnam dostać karę śmierci, że jestem ku*wą. Jeśli będzie wam lepiej z tym, jak mi to napiszecie, to piszcie to sobie. I tak to mnie nie złamie - mówiła. 

Jola bije Brzydala szpilkąJola bije Brzydala szpilką 'Warsaw Shore' / player.pl

Zastrzegła jednak, że mimo że żałuje tego, co zrobiła, nie zamierza przejmować się opinią internautów. 

Nie jestem tchórzem. Przyznaję się do tego, co zrobiłam. Jest mi z tego powodu bardzo przykro i uwierzcie... To było pół roku temu i od pół roku nie mogę o niczym innym myśleć, bo tak tego żałuję. Jeżeli będę miała z tego powodu jakieś konsekwencje... Jeśli mam odpowiadać, odpowiem - dodała.

Przyznała, że ma problemy z alkoholem, po którym "staje się zupełnie innym człowiekiem".

Prawda jest taka, że od bardzo długiego czasu miałam problemy z alkoholem. Po prostu nie mogę pić, bo po nawet dwóch kieliszkach staję się potworem, wiem o tym.

Jola Mróz pobiła BrzydalaJola Mróz pobiła Brzydala 'Warsaw Shore' / player.pl

Całą sytuację zaczęła tłumaczyć problemami z przeszłości.

Nie wiecie, ku*wa, co ja przeszłam w życiu. Jakie trudności losu, jaką rysę mam na psychice. Przez wiele, wiele lat się to za mną ciągnie. Dlatego reaguję bardzo wybuchowo i w agresywny sposób - wyjaśniała. 

W tym momencie Jola rozpłakała się i przyznała, że teraz stara się być inną osobą.

Z jednej strony cieszę się, że miała miejsce taka sytuacja, bo coś tam we mnie się zmieniło. Od tamtej pory nie spotkałam jeszcze takiej Joli, jak wtedy. To jest jedyna rzecz w życiu, której żałuję - mówiła Jola płacząc. 

Na sam koniec przeprosiła Brzydala. 

No i choć nie przychodzi mi to łatwo, chciałabym z tego miejsca bardzo przeprosić Cię, Brzydal. Wiem, że przeprosiny na pewno nie wystarczą, ale... może kiedyś będzie czas byś mi wybaczył - zakończyła.

Myślicie, że coś faktycznie w niej pękło?

MM